ROK Cup Poland

XI Runda ROK Cup Poland za nami

VI Weekend w tegorocznej serii ROK Cup Poland to zawody na torze Awix Racing Arena w Toruniu, opodal jednego z najładniejszych stadionów żużlowych w naszym kraju i nie tylko. Jak zwykle kierowcy i zespoły rywalizujące w serii pojawili się na torze już  w czwartek. Wszyscy chcieli jak najlepiej przygotować się do tego weekendu, zresztą , jak zawsze a mieli w pamięci pierwszy weekend wyścigowy, podczas którego również ścigali się na tym torze. W przeciwieństwie do kwietniowej rywalizacji, tym razem więcej do powiedzenia miała pogoda. Mieszała ona szyki mechanikom i zawodnikom przez cały weekend, tuż przed sobotnią czasówką Junior ROK zaczął padać deszcz. Mechanicy szybko zmieniali opony na deszczówki, a tuż po ich przejeździe opady ustały. W poszczególnych kategoriach, na pole position uplasowali się: Igor Borowski (Baby ROK), Marcel Kuc (Mini ROK), Marcin Zając (Junior ROK), Igor Lejko (ROK GP15), Daniel Zając (ROK GP25)

 

 

13603571_857265377740044_5086899374369375048_o

fot. Media4U

BABY ROK

Dość niespodziewanie kwalifikacje tej kategorii wygrał zawodnik ST-Racing Igor Borowski. Młody kierowca notuje spore postępy i od początku sezonu regularnie poprawia swoje wyniki. Gdy spojrzymy na jego zdobycze punktowe zobaczymy, że każdy kolejny weekend to coraz większa liczba punktów na jego koncie i zwycięstwo w kwalifikacjach tylko potwierdzało jego postępy. W pierwszym wyścigu Borowski utrzymał na starcie swoją pozycję i bardzo dobrze jechał przez pierwszą część wyścigu. Dopiero na czwartym okrążeniu Igor musiał uznać wyższość Jana Przyrowskiego, który cały czas naciskał na lidera. Razem z Przyrowskim udany atak przeprowadził też Śmiechowski i to ci dwaj zawodnicy prowadzili w wyścigu i walczyli o końcowy sukces. Na mecie Przyrowski wyprzedził rywala o niespełna 0,5 sekundy i wygrał pierwszy wyścig tego weekendu. Drugi Śmiechowski, trzeci Borowski.

Od początku, do końca drugiego finału prowadzenie utrzymuje Przyrowski. O 2 pozycję zaciekłe pojedynki toczą Borowski, Śmiechowski i Gawron. Na tej pozycji kierowcy zmieniają się jak w kalejdoskopie. W ostatniej części wyścigu jednak Śmiechowski wypracowuje sobie lekką przewagę i spokojnie melduje się na drugim miejscu. Igor Borowski finiszuje trzeci i w ten sposób zdobywa najwięcej punktów w tym roku – 48. Tuż za nim przyjeżdża Kajetan Gawron. Na miejscu 15. dojeżdża Franciszek Longota, dla którego to jest pierwszy weekend wyścigowy. Młodemu zawodnikowi Automobilklubu Polskiego udaje się awansować o 3 pozycje.

Runda dla Przyrowskiego – 75 pkt., drugi Śmiechowski 60 pkt. a trzeci Igor Borowski 48 punktów.

MINI ROK

 

13662168_857265281073387_4091047350592404358_o

fot. Media4U

Bardzo dobrze na torze w Toruniu czuje się Marcel Kuc, zwycięzca obu rund rozgrywanych w tym miejscu na początku sezonu. Zawodnik TTSK K-Team Tarnów potwierdził to również i w ten weekend rywalizacji. Wygrał kwalifikacje i nie dał sobie odebrać prowadzenia przez całą długość pierwszego finału. Za jego plecami trwała walka o drugi stopień podium pomiędzy Protasiewiczem, Lenartem, Pasiewiczem i Szablewskim. Ostatecznie to ten ostatni zawodnik wypracowuje sobie lekką przewagę i bezpiecznie wpada na metę meldując się na drugim miejscu. Zacięta walka do ostatnich metrów trwa o pozycję trzecią, a wygrywa ją Pasiewicz, który Lenarta wyprzedził o 0,3 sekundy.

W drugim finale sytuacja wygląda podobnie. Kuc prowadzi od startu do mety, na koniec wyścigu ma 3 sekundy przewagi, a o drugie i trzecie miejsce trwa zacięta bitwa pomiędzy Szablewskim, Protasiewiczem i Pasiewiczem. Szablewski od drugiego kółka jedzie na drugiej pozycji, ale cały czas musi bronić się przed atakami rywali. Jak cień podąża za nim Piotr Protasiewicz, który utrzymuje bardzo równe i wysokie tempo. Walka trwa do ostatniej prostej, a ostatecznie wygrywa Szablewski, wyprzedzając Protasiewicza o 0,03 sekundy. Największe awanse w tym wyścigu zaliczają Jerzy Glac i Jonathan Madden, którzy na dystansie 13 kółek odrabiają 10 miejsc i ostatecznie kończą ten wyścig odpowiednio na 9 i 16 miejscu.

Runda dla Kuca – 75 pkt., drugi Szablewski 60 pkt., a trzeci Protasiewicz 43 oczka.

JUNIOR ROK

13669329_857265077740074_3367510879269522869_o

fot. Media4U

Najwięcej do udowodnienia spośród czołówki tej kategorii miał chyba Marcin Zając. Podczas pierwszej wizyty serii na torze w Toruniu zaliczył wykluczenie. Od początku rywalizacji w ten weekend widać było determinację ale i świetne przygotowanie zawodnika D&D Motorsport. Kwalifikacje rozgrywane na mokrym torze wygrywa zdecydowanie, wręcz nokautując rywali, z przewagą 1,2 sekundy. Równie dobrze jedzie w pierwszym biegu finałowym. Nie daje sobie odebrać zwycięstwa wyprzedzając na mecie Urbaniaka o prawie 1,5 sekundy. O najniższy stopień podium trwa prawdziwa batalia pomiędzy Grinbergasem, Janickim i Grzybem. Ostatecznie wskakuje na to miejsce Litwin, który na mecie wyprzedził Adriana o 0,07 sekundy.

Drugi finał to prawdziwy pokaz siły Zająca. Co prawda na początku wyścigu traci pozycje lidera na rzecz Urbaniaka, ale później jedzie bardzo dobrze wypracowujący z okrążenia na okrążenie przewagę sięgającą na mecie 5 sekund. Za jego plecami trwał bój o kolejne miejsca, a w rolach głównych widzieliśmy tych samych kierowców co w pierwszym finale, do których dołączył Szymon Urbaniak. Na przedostatnim okrążeniu na drugie miejsce wskoczył Janicki, ale zawodnikowi Jastrzębski Racing, walczącemu o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej nie udało się utrzymać tego miejsca. Wyprzedzili go Urbaniak i Grzyb, a Adrian musiał cieszyć się tym, że wyprzedził bezpośredniego rywala w walce o sukces Gustasa Grinbergasa.

Runda dla Zająca – 75 pkt., drugi Urbaniak 60 pkt., a trzeci Wojciech Grzyb 43 pkt.

ROK GP15

Trwa seria zwycięstw Igora Lejko w tej kategorii. Zawodnik AMO Racing Team wygrał kwalifikacje, ale jego przewaga nie była aż tak duża, bo wyprzedził Daniela Zająca o niespełna 0,4 sekundy. Pierwszy finał to już zdecydowana dominacja Igora, który na mecie wyprzedził drugiego zawodnika o 9 sekund. Drugi dojeżdża Ariel Piotrowski a trzeci melduje się Marcel Prokscha-Koppen.

13661777_857265681073347_9036159232719970113_o

fot. Media4U

Drugi finał to znowu zdecydowana przewaga Igora, który na dystansie 17 okrążeń zbudował przewagę 13 sekund. O kolejne miejsca na podium trwa zacięta walka pomiędzy Zającem a Proksha-Koppen’em. Ostatecznie to Daniel dojeżdża na drugiej pozycji wyprzedzając swojego zespołowego kolegę o 0,07 sekundy.

Runda dla Igora Lejko – 75 pkt., drugi Daniel Zając 53 pkt., a trzeci Marcel Prokscha-Koppen 48 pkt.

ROK GP25

Sobota miała słodko-gorzki smak dla Ariela Piotrowskiego. Bardzo dobry start w czasówce, gdzie przegrał tylko z liderem generalki Danielem Zającem i zwycięstwo w pierwszym finale. Już na początku tego wyścigu udało się zawodnikowi Lenartowicz Motorsport MACH1 wyprzedzić Zająca i pozycje lidera utrzymał aż do mety. Za nim jechał Prokscha-Koppen, który jednak nie dostał okazji na choćby próbę ataku na lidera. O trzecie miejsce oglądaliśmy zaciętą walkę Marcinkiewicza z Zającem, którą wygrywa ten pierwszy, meldując się na mecie o 0,250 sekundy przed rywalem.

Drugi finał to walka na szczycie pomiędzy Zającem a Prokscha-Koppen’em. Dwaj zawodnicy D&D Motorsport i liderzy klasyfikacji generalnej walczyli zaciekle do ostatniej prostej tego wyścigu, a wyścig wygrywa Zając wyprzedzając zespołowego kolegę o 0,072 sekundy. Trzeci dojeżdża Pokojowczyk a gorzkiego smaku o którym wspominałem na początku doświadcza Piotrowski, który z wyścigu zostaje wykluczony. O pechu może mówić Marcinkiewicz, który podczas próby wyprzedzenia Ariela zostaje wyrzucony z toru i nie ukończył tego wyścigu.

Runda dla Zająca 63 pkt., drugi Prokscha-Koppen 60 pkt., a trzeci Pokojowczyk 43 oczka.

Oczywiście z tego miejsce dziękujemy serdecznie firmom eport2000.plekantor.pl oraz Skrzynie Manualne Zając za wsparcie. Runda jak zawsze do obejrzenia na naszym kanale w serwisie Youtube.com.

 

 

Komentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?

Popularne

To Top