ROK Cup Poland

Wyrównana walka w V Rundzie ROK CUP Poland

Nieuchronnie zbliża się półmetek rywalizacji w kartingowej serii ROK Cup Poland. Za nami trzeci z zaplanowanych siedmiu weekendów, powoli klaruje nam się czołówka poszczególnych kategorii, ale nie oznacza to, że wyścigi są nudne i przewidywalne. Wręcz przeciwnie, na Torze Poznań w Przeźmierowie kipiało od emocji, nie brakowało fantastycznej i wyrównanej walki oraz ścigania się do ostatniej prostej. Najlepszy tego przykład mieliśmy w sobotnim przedfinale kategorii Mini ROK, kiedy to na mecie Karola Pasiewicza i Jakuba Szablewskiego dzieliło 0,013 sekundy, a Mateusz Lenart stracił do nich 0,12 sekundy.

13254621_827495684050347_839117766983654277_n

fot. Media4U

Podczas oficjalnego otwarcia zawodów partner serii KIA Lotos Race miłym akcentem uhonorował zwycięzców czasówek poszczególnych kategorii. Każdy ze zdobywców pole position otrzymał komplet opon, a dodatkowo losował osobę, do której również trafi komplet nowego ogumienia. W sumie rozdano 10 kompletów opon.

Bardzo zacięte były kwalifikacje do V Rundy ROK Cup Poland. Najszybsi w swoich kategoriach byli Mikołaj Kania (Baby ROK), Karol Pasiewicz (Mini ROK), Adam Szydłowski (Junior ROK), Igor Lejko (ROK GP15) oraz Daniel Zając (ROK GP25) który po raz pierwszy w tym roku pojawił się na torze i rywalizował z najstarszej kategorii.

BABY ROK

aaaaaaaaaaa

fot. Media4U

Wyścig tej kategorii rozpoczął się bardzo niefortunnie. Już na starcie doszło go incydentu wyścigowego, w wyniku którego prawie połowa stawki ucierpiała. Sędziowie nie zastanawiali się długo i postanowili, przenieść ten wyścig w czasie, by dać najmłodszym kierowcom czas na uspokojenie myśli. Co prawda nikomu nic poważnego się nie stało, ale spektakularnie wyglądał krótki lot Franka Czapli, na szczęście lot udało się zakończyć udanym i pewnym lądowaniem.  Po wznowieniu rywalizacji na torze widzieliśmy fantastyczne pojedynki i walkę o zwycięstwo pomiędzy Janem Przyrowskim, Dominikiem Garbaciakiem, Julianem Śmiechowskim, Kajetanem Gawronem i Mikołajem Kanią. Po zaciętej walce do końca wyścigu wygrał Kania, który na mecie miał 0,124 s przewagi nad drugim Kajetanem Gawronem.

Finałowy bieg to fantastyczny start Śmiechowskiego, który gonił Mikołaja Kanię. Do bezpośredniego pojedynku doszło na 4 okrążeniu i wtedy to Śmiechowski, na pierwszym zakręcie wyprzedził rywala i objął prowadzenie, którego nie oddał aż do mety. Kania natomiast na tym okrążeniu stracił aż 5 pozycji i ostatecznie wylądował na miejscu 6. Za Śmiechowskim finiszowali Piotr Czaja oraz Jan Przyrowski. Runda dla Juliana Śmiechowskiego, który zdobył 66 punktów, drugi Piotr Czaja – zdobywca  50 oczek a na podium jeszcze Kajetan Gawron, który do swojego konta mógł dopisać 46 punktów

MINI ROK

Kwalifikacje do tej kategorii wygrał Karol Pasiewicz, który o 0,081 sekundy wyprzedził Piotra Protasiewicza. Już na pierwszym zakręcie tego wyścigu wyklarowała się czołówka całego wyścigu. Protasiewicz stracił pozycje na rzecz Szablewskiego i Lenarta. Pomimo ambitnej pogoni, nie udało się już zawodnikowi z Zielonej Góry odrobić pozycji, a walka o zwycięstwo rozegrała się na ostatnich metrach wyścigu. Wygrał Karol Pasiewicz, który minimalnie wyprzedził Jakuba Szablewskiego oraz atakującego zaciekle Mateusza Lenarta.

13178990_827495834050332_6787053934894410501_n

fot. Media4U

Finałowa walka również trwa między tymi trzema zawodnikami. Przez większość wyścigu prowadzi Pasiewicz, który tylko na drugim kółku oddał prowadzenie Lenartowi. Decydujący atak przeprowadził na ostatnim okrążeniu Jakub Szablewski, który wyprzedził Lenarta o 0,064 sekundy! Trzeci dojechał Karol Pasiewicz. W klasyfikacji V Rundy wygrał również Szablewski – 70 pkt. przed Pasiewiczem – 57 pkt i Lenartem 56 pkt.

 

JUNIOR ROK

Dość niespodziewanie kwalifikacje tej kategorii wygrał Adam Szydłowski. Niespodziewanie, bo dotychczas najwyższe miejsce, jakim mógł pochwalić się zawodnik Automobilklubu Leszczyńskiego, to pozycja 8 w III Rundzie ROK CUP Poland rozgrywanej na torze w Bydgoszczy. Czas 53,580 był lepszy o 0,120 sekundy lepszy od drugiego Danieliusa Vavilovasa. Dopiero 4 czas kwalifikacji uzyskał Gustas Grinbergas. Litwin jednak już na pierwszym zakręcie wyprzedził Adriana Janickiego, a kilka zakrętów później dokonał tej sztuki w stosunku do Adama Szydłowskiego. Na pierwszym zakręcie drugiego okrążenia Grinbergas ponownie zaatakował i objął prowadzenie, którego nie oddał aż do mety. Za jego plecami dojechali Vavilovas oraz Urbaniak.

Finałowy wyścig zaczął się od błędu Grinbergasa, w wyniku którego została na niego nałożona kara 3 sekund. Litwin prowadzi niezagrożony od startu do mety, ale te 3 dodatkowe sekundy kary sprawiły, że nie wygrał tego wyścigu. 50 punktów zgarnął Vavilovas, który dojechał na drugiej pozycji, ze stratą 1,5 sekundy. Z trzeciego miejsca cieszył się Marcin Zająć, który walczył o to miejsce bardzo zaciekle z Adrianem Janickim i Franciszkiem Palmirskim. Piąty dojechał Szymon Urbaniak.

W klasyfikacji generalnej rundy wygrał Vavilovas – 70 pkt, drugi Grinbergas – 65 pkt a trzeci Zając 42 oczka.

 

ROK GP15

Sobotnia część rywalizacji w tej kategorii, to bezapelacyjne prowadzenie Igora Lejko. Zawodnik AMO Racing Team był najlepszy w kwalifikacjach, wygrał finał i przedfinał. Ale fascynująca była walka za jego plecami. Na torze, po wielu miesiącach nieobecności zobaczyliśmy Kubę Masztalerza oraz Dominika Zająca. Kierowcy, którzy na co dzień współpracują z zespołem Bambini Racing, gdzie są mechanikami najmłodszych adeptów kartingu pokazali, że nie zapomnieli jak pokonuje się zakręty. To między nimi rozegrała się walka o drugą pozycję, którą nieznacznie (0,192 sekundy) wygrał Masztalerz.

13178909_827053194094596_3225042369812187891_n

Dominik Zając (z lewej) i Jakub Masztalerz fot. Media4U

W finale ponownie wygrywa Lejko, choć jego przewaga na mecie nie była aż tak zdecydowana, jak w ostatnich wyścigach. Igor wyprzedził Masztalerza o niespełna 1,5 sekundy. Runda dla Lejki – 75 pkt drugi Masztalerz – 60 pkt, a trzeci Dominik Zając 48 oczek.

 

ROK GP25

asedeadsaf

Od lewej: Ariel Piotrowski, Łukasz Byśkiniewicz, Tomasz Gryc fot. Media4U

Do bardzo ciekawej sytuacji doszło na starcie wyścigu najstarszej kategorii, bowiem zobaczyliśmy na nim trzech kierowców znanych z tras rajdowych. Obok doskonale znanych z serii ROK CUP Poland – Tomasza Gryca i Ariela Piotrowskiego pojawił się dziennikarz TVN Turbo Łukasz Biśkiniewicz. Najwyżej z wymienionej trójki w kwalifikacjach uplasował się Piotrowski, który z czasem 53,882 zajął 4 miejsce. Najszybszy był Daniel Zając. Kierowca D&D Motorsport również w pierwszym finale nadawał tempo rywalizacji, nie oddając ani na chwilę prowadzenia. Za jego plecami trwała walka między Adrianem Marcinkiewiczem a Marcelem Prokscha-Koppen’em. Zwycięzko z serii pojedynków wychodzi Marcinkiewicz i to on dojeżdża na drugiej pozycji. Trójka rajdowców w stawce ROK GP25 poza podium – Piotrowski 5, Gryc 7 a Byśkiniewicz 10.

W biegu finałowym przez większość zawodów liderem jest Marcinkiewicz, który prowadzenie objął na 3 okrążeniu. Pasjonująca walka o zwycięstwo między nim a Danielem zającem została zakończona przez defekt Adriana. Tym samym Zając wygrywa finał, a za nim na mecie meldują się Prokscha-Koppen i Jakub Dobroszczyk. Z wyścigu wykluczony zostaje Ariel Piotrowski.

Komplet 75 punktów w tej rundzie zdobywa Daniel Zając, na drugim miejscu Marcel Prokscha-Koppen punktów 56 a na trzecim stopniu podium widzimy Jakuba Dobroszczyka z 40 punktami.

Cała V Runda ROK Cup Poland do obejrzenia na naszym kanale, za pomoc w przygotowaniu transmisji dziękujemy firmom ekantor.pl oraz eport2000.pl.

 

 

 

 

Komentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?

Popularne

To Top