ROK Cup Poland

VIII Runda ROK Cup Poland w Starym Kisielinie

Drugi dzień rywalizacji na torze Wallrav Race Centre w Starym Kisielinie zapowiadał się równie emocjonująco jak pierwszy. Prognozy pogody nie przewidywały drastycznej zmiany aury, termometry oscylowały w okolicy 26 stopni Celsjusza, wyglądało na to, że kierowcy będą mierzyć się tylko ze sobą.

W porannej sesji kwalifikacyjnej najszybciej jeździli: Julian Śmiechowski (Baby ROK), Karol Pasiewicz (Mini ROK), Adrian Janicki (Junior ROK), Igor Lejko (ROK GP15), Daniel Zając (ROK GP25).

cup babyBABY ROK

Trzynastu zawodników tej kategorii zmieściło się w sekundzie za zwycięzcą kwalifikacji Julianem Śmiechowskim, co pokazuje jak zacięty bój trwał od zwycięstwo w Baby ROK. Na starcie biegu finałowego wszystko układa się po myśli Śmiechowskiego, na pierwszym zakręcie dwie pozycje zyskuje Mateusz Pasiuk, który wyprzedza Mikołaja Kanię i Jasia Przyrowskiego i próbuje gonić lidera wyścigu. Przez trzy kolejne okrążenia widzimy fantastyczną, wyrównaną walkę o miejsca w pierwszej trójce, na trzecim okrążeniu, na drugim zakręcie atakuje Jan Przyrowski i wyprzedza Mateusza Pasiuka, awansując na drugie miejsce w wyścigu. Pasiuk jeszcze próbował kontrować, ale nie udała mu się ta sztuka. Dwa okrążenia później, w tym samym miejscu Przyrowski zaatakował ponownie, jednak udaną kontrą popisał się Śmiechowski, kilkanaście sekund później był on jednak bezradny i zawodnik Elite Racing Development objął prowadzenie w stawce. Tego pierwszego miejsca bronił znakomicie, przed zaciekle atakującymi rywalami i ostatecznie dojechał do mety na pierwszej pozycji. Za jego plecami finiszowali Śmiechowski i Piotr Czaja.

W drugim biegu finałowym również nie brakowało wyprzedzeń i rywalizacji na każdym metrze toru. Pomimo uporczywych ataków udało się jednak obronić pozycję Janowi Przyrowskiemu, który prowadząc od startu do mety wygrał te zawody. O drugą pozycję trwała walka pomiędzy Śmiechowskim a Czają. Piotrek wyprzedził Juliana na trzy okrążenia przed końcem i dubletem dla zespołu ERD zakończył się ten wyścig. Podium uzupełnia Śmiechowski, a na wielkie słowa uznania zasługuje finiszujący na 4. miejscu Mateusz Pasiuk. Zawodnik Automobilklubu Zielonogórskiego DUET po kłopotach w pierwszym finale do drugiego startował z 12. miejsca. Jego świetna postawa w wyścigu sprawiła, że awansował aż na miejsce tuż za podium.

Runda dla Przyrowskiego – 75 pkt, drugi Czaja 56 pkt, a trzeci Śmiechowski 52 oczka. W klasyfikacji generalnej po 8 rundach prowadzi Śmiechowski 422 pkt, drugi jest Przyrowski 383 pkt, a trzeci Czaja 374 pkt.

MINI ROK

0,010 sekundy dzieliło drugiego w kwalifikacjach Macieja Banasia od zwycięzcy Karola Pasiewicza. Karol fantastycznie pojechał poranną część zawodów i do pierwszego wyścigu startował z cup minipierwszego pola. O pechu może mówić Banaś, który do wyścigu finałowego nie wystartował. Kłopoty techniczne sprawiły, że pozostał w parku maszyn i z niego musiał oglądać rywalizację. Na pierwszym zakręcie na drugie miejsce awansuje Marcel Kuc, który kilka sekund później wyprzedza Karola Pasiewicza. Poza Kucem lidera wyprzedza też Mateusz Lenart i to on wskakuje na drugą lokatę. Przez kolejne okrążenia trwa zacięta walka kierowców z pozycji drugiej i trzeciej, przez blisko połowę wyścigu Lenart nie daje się wyprzedzić Pasiewiczowi, ale ostatecznie musi ulec jego atakom. Marcel Kuc prowadzi niezagrożenie, a drugie miejsce po fantastycznej walce dla Karola Pasiewicza. Trzeci finiszuje Mateusz Lenart.

Drugi finał ma swoją dramaturgię, ale niestety nie za sprawą wyjątkowej urody boju o zwycięstwo. Na dojeździe do pierwszego zakrętu Pasiewicz traci dwie pozycje. Wyprzedzają go Lenart i Szablewski. Na prowadzeniu bez zmian – Marcel Kuc. Na kolejnym zakręcie kolejnych trzech kierowców wyprzedza Pasiewicza. Karol na kolejnych okrążeniach pokazuje jak świetnie czuje się w Starym Kisielinie i wyprzedza kolejnych zawodników. Na trzecim kółku Pasiewicz ustanawia rekord okrążenia 48.333 i dalej walczy o awans w klasyfikacji finału drugiego. Kolejne okrążenie to ponowne poprawienie czasu 48.114 sek. na pierwszym zakręcie 6. okrążenia Karol jest na tyle blisko Jakuba Rybki, że przeprowadza atak na pozycję czwartą. Jednak na drugim zakręcie dochodzi do kontaktu tych zawodników (po kontrze Rybki) i Pasiewicz wypada na trawę, ale chcąc kontynuować rywalizację, wyjeżdża na tor zakręt później. W tym momencie wszystko dzieje się bardzo szybko. Sędziowie wirażowi nie podnoszą żółtych flag, wszyscy nadjeżdżający zawodnicy po zewnętrznej wyprzedzają Karola. W tłoku nie widać wszystkiego doskonale na torze i w tył karta Pasiewicza uderza Igor Seweryn. Uderzenie jest tak mocne, że Karol wypada z wózka, koziołkując w powietrzu. Tylko kask i hans powodują, że zawodnikowi nie dzieje się nic nadzwyczaj złego. Pomimo tak groźnie wyglądającego wypadku sędziowie nie decydują się przerwać wyścigu, pomoc Pasiewiczowi i Sewerynowi udzielana jest wewnątrz toru. Wyścig po fantastycznej walce wygrywa Kuc, który na mecie wyprzedził o niespełna 0,2 sek Mateusza Lenarta, trzeci melduje się Jakub Szablewski.

Runda dla Marcela Kuca – 75 pkt, drugi Lenart 56 pkt, a trzeci Szablewski 43 pkt. W klasyfikacji generalnej pierwszy jest Szablewski 508 pkt, drugi jest Marcel Kuc 458 pkt, a trzeci Piotr Protasiewicz 310 oczek.

Bezpośrednio po wyścigu, w parku maszyn i na trybunach pojawia się tylko jeden temat : „Czy decyzja sędziów o nie przerwaniu wyścigu była słuszna?” Trwa ona do dziś i tylko zachowanie Igora Seweryna bezpośrednio po wydarzeniu i brak poważniejszych uszczerbków na zdrowiu Karola Pasiewicza sprawiają, że nie mówimy o tym w kontekście większego dramatu.

JUNIOR ROK

cup juniorZacięta walka o zwycięstwo w tej kategorii trwa pomiędzy Adrianem Janickim, Gustasem Grinbergasem, Szymonem Urbaniakiem i Danieliusem Vavilovasem. Kwalifikacje padły łupem Janickiego, a tuż za nim uplasował się doskonale znający tor w Starym Kisielinie Marcin Zając. Pierwszy finał tej kategorii praktycznie bez historii. Prowadzi od startu do mety Janicki, drugie miejsce dla Marcina Zająca, który tylko przez dwa kółka jechał trzeci za Grinbergasem. Trzeci dojeżdża Wojciech Grzyb, a na pozycji czwartej melduje się Michalina Sabaj.

Więcej emocji przysparza kibicom finał drugi tej kategorii. Na pierwszym zakręcie, napędzając się po zewnętrznej, prowadzenie obejmuje Marcin Zając, Adrian Janicki nie obronił pozycji lidera, a dodatkowo na kolejnych okrążeniach spada aż na pozycje czwartą. Szybko jednak następuje przebudzenie zawodnika Jastrzębski Racing  i począwszy od kółka czwartego notuje on kolejne awanse na pozycję wicelidera. Adrian notuje kolejne najlepsze czasy okrążeń, jednak nie udaje mu się zbliżyć na tyle do Zająca, by spróbować ataku. Na mecie Marcin Zając wygrywa z przewagą 0,3 sek, drugi jest Janicki, a trzeci Gustas Grinbergas.

Runda dla Zająca – 70 pkt, drugi Janicki 65 pkt, a trzeci Wojciech Grzyb 42 pkt. W klasyfikacji generalnej prowadzi Janicki 486 pkt, za nim Grinbergas 440 pkt, a trzeci jest Urbaniak 315 pkt. Po tym weekendzie do czołówki zbliżył się Zając, który ma na koncie 309 pkt. i zajmuje obecnie 5. miejsce.

ROK GP15

Drugi dzień zmagań na Wallrav Race Centre w kategorii ROK GP15 zapowiadał się o tyle ciekawiej od pierwszego, że w stawce pojawił się Wojciech Stadnik. Zawodnik D&D Motorsport pierwszy raz w tym roku pojawił się w ROK Cup Poland, ten sezon najczęściej można go zobaczyć we Włoszech. Podczas regulacji gaźników miał on najlepszy czas jednego okrążenia, a podczas kwalifikacji przegrał z Igorem Lejko tylko o 0,2 sek. Już na dojeździe do pierwszego zakrętu Wojtek traci pozycję na rzecz Daniela Zająca i przez całą długość wyścigu nie udaje mu się jej odzyskać. Ucieka przez cały wyścig Lejko, na mecie ma przewagę prawie trzech sekund nad drugim Zającem, na podium widzimy jeszcze Stadnika.

W drugim finale tej kategorii ponownie oglądamy dominacje Igora, który na mecie ma 10 sekund przewagi nad drugim Zającem, trzeci dojeżdża Marcel Prokscha-Koppen.

Runda dla Igora Lejko 75 pkt, drugi Daniel Zając 60 pkt, a trzeci Marcel Prokscha-Koppen 43 pkt. Wojtek Stadnik zdobył 42 pkt i zapowiedział, że jeszcze na jednej rundzie ROK Cup Poland się cup gppojawi, więc oczekujemy z niecierpliwością. W klasyfikacji sezonu tej kategorii prowadzi bezapelacyjnie Igor Lejko – 546 pkt, drugi jest Daniel Zając 348 pkt, a trzeci Marcel Prokscha-Koppen 260 pkt.

ROK GP25

Jak kania dżdżu, tak zwycięstw przed tym weekendem potrzebował Adrian Marcinkiewicz. Chcąc realnie włączyć się do walki o zwycięstwo w kategorii zawodnik ekantor.pl ACR musiał zacząć wyprzedzać swojego największego rywala Daniela Zająca. Ambitny zielonogórzanin nie zamierzał odpuszczać walki o zwycięstwo, tym ciekawiej zapowiadało się ściganie w Starym Kisielinie. 0,7 sek dzieliło zawodników w kwalifikacjach, które wygrał Zając. Pierwsze okrążenia pierwszego finału to ambitna pogoń Marcinkiewicza za liderem, niestety na ostatni okrążeniu dochodzi do kontaktu pomiędzy Adrianem a jadącym na 3. pozycji Mariuszem Szymczakiem. Marcinkiewicz dojeżdża piąty, Szymczak jest trzeci. Drugi finiszuje Marcel Prokscha-Koppen, a zwycięzcą jest Daniel Zając.

Drugi finał to ponowna próba gonienia lidera przez Adriana Marcinkiewicza. Po starcie z piątej pozycji mozolnie odrabia straty. Po czterech okrążeniach wyprzedza Szymczaka, na piątym wyprzedza Proksche-Koppen’a.  Przez kolejne okrążenia zmniejsza dystans do uciekającego Zająca, niestety na decydujący atak nie wystarcza już czasu. Daniel Zając pierwszy, drugi Marcinkiewicz, a trzeci Mariusz Szymczak.

Runda dla Zająca – 75 pkt, drugi Proksha-Koppen 52 pkt, trzeci Marcinkiewicz punktów 51. W klasyfikacji generalnej prowadzi zdecydowanie Zając – 548 pkt, który na 6 rund przed końcem ma 115 pkt. przewagi nad Adrianem Marcinkiewiczem, trzeci jest Marcel Prokscha-Koppen 384 pkt.

Wymarzona pogoda, świetna atmosfera na trybunach i fantastyczne emocje na torze, tak można podsumować weekend w Starym Kisielinie. Półmetek rywalizacji w tegorocznym pucharze ROK CUP Poland za nami, zawodnicy mają coraz mniej czasu na to, by zmienić swoje pozycje w zawodach. Kolejna okazja do odrobienia punktów 18/19 czerwca na Torze Poznań w Przeźmierowie.

 

Komentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?

Popularne

To Top