Motocross

Udany start Polaków w Trydencie

Ubiegły weekend we włoskim Trydencie przebiegł pod znakiem prawdziwego motocrossowego święta. Na niezwykle malowniczym torze położonym w górach o punkty w Mistrzostwach Świata MXGP walczyli najlepsi zawodnicy na naszym globie. Było mnóstwo zaciętej walki i nagłych zwrotów akcji. Dla Włochów najważniejszym wydarzeniem było bezapelacyjnie zwycięstwo Antonio Cairoliego niesionego dopingiem własnej publiczności, które potwierdziło, że 8-krotny Mistrz Świata wraca do gry i walki o tytuł.

Emocji nie brakowało również podczas zmagań klasy MX2, w której po raz pierwszy w tym sezonie rzucono rękawicę Jeffrey’owi HerlingsowiDylan Ferrandis po fenomenalnej walce z Holendrem w pierwszym wyścigu zdołał odeprzeć ataki zawodnika Red Bull KTM i zgarnąć 25 oczek za zwycięstwo. Jednak w drugim wyścigu Herlings nie dał już nadziei żadnemu rywalowi na wygraną i pewnie przypieczętował swój ósmy już triumf w tym sezonie.

Wśród najlepszych zawodników na czterosuwowych ćwiartkach nie zabrakło również reprezentanta Polski – Tomasza Wysockiego, który coraz lepiej radzi sobie w najważniejszej motocrossowej serii. Tomek po zaciętej walce i bardzo dobrej jeździe z Włoch wyjechał ze swoimi pierwszymi w tym sezonie punktami w Mistrzostwach Świata i wynikiem 20-18, co jest świetnym prognostykiem na kolejne rundy. Tym bardziej, że w drugim wyścigu nasz rodak jechał nawet na 13. pozycji!

https://www.instagram.com/p/BFhYFfxkO7W/

„Zawody były bardzo ciężkie, bo tor był wymagający i warunki nie rozpieszczały, ale ogólnie jechało mi się dobrze. Wynik myślę, że też jest niezły, bo przywiozłem cztery punkty, a to znaczy, że idziemy w dobrym kierunku. Wcześniej na Mistrzostwach Czech, czy na ADAC trochę mi nie szło, więc jestem zadowolony, że we Włoszech pojechałem dużo lepiej. Tempo było dobre, kondycyjnie też wytrzymałem, więc już nie mogę doczekać się kolejnej rundy. Im więcej startuję w Mistrzostwach Świata i ścigam się z najszybszymi zawodnikami tym lepiej się czuję i jeżdżę coraz szybciej” – opowiada o swoim starcie Tomasz Wysocki

Oprócz Tomka do Polski z punktami z włoskiego przystanku wrócił również Szymon Staszkiewicz, który w tym sezonie startuje w Mistrzostwach Europy w klasie EMX125. Dla Szymona był to drugi już sprawdzian z najlepszymi zawodnikami na dwusuwowych sto dwudziestachpiątkach i po doskonałym szóstym miejscu na Łotwie wszyscy mieliśmy apetyt na kolejny świetny wynik naszego rodaka. Staszkiewicz nie zawiódł i po zaciętej walce oraz trochę słabszym drugim wyścigu z wynikiem 9-20 zajął 13. miejsce w zawodach, co uplasowało go na ósmej pozycji w klasyfikacji generalnej.

„Jechało mi się dosyć przyjemnie, mimo że nie do końca dogadywałem się z motocyklem. W pierwszym wyścigu po niezłym starcie jechałem na 10. miejscu i na metę dojechałem na dziewiątej pozycji. W drugiej wystartowałem dużo gorzej i w pierwszym zakręcie byłem daleko z tyłu w okolicach 28 miejsca. Zacząłem gonić i w pewnym momencie udało mi się przebić na 17. pozycję, ale zaliczyłem dwie wywrotki i ostatecznie na mecie zameldowałem się jako 20. To mój pierwszy sezon pełny w Mistrzostwach Europy EMX125 i aktualnie jestem na 8. miejscu w klasyfikacji generalnej. Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać tą pozycję, albo jeszcze ją poprawić. Na pewno będę się starał, bo z każymi kolejnymi zawodami tej rangi prędkość jest coraz lepsza i czuję się coraz pewniej” – podsumowuje Szymon Staszkiewicz

Kolejne zawody Mistrzostw Świata odbędą się 29 maja w Hiszpanii, w miejscowości Talavera de la Reina, około 140 km na zachód od Madrytu.

Komentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?

Popularne

To Top