ROK Cup Poland

To już jest koniec

Przed ostatnimi wyścigami w serii ROK Cup Poland, nie znaliśmy zwycięzców we wszystkich kategoriach. Do rozdania były bilety na światowy finał serii w Lonato w kategoriach Mini ROK oraz Junior ROK. W najstarszych kategoriach znaliśmy już zwycięzców, ale trwał bój o drugie miejsce w ROK GP25.

Od samego rana zawodnikom towarzyszyła ładna pogoda, ale synoptycy zapowiadali opady deszczu. Szansę na wystąpienie opadów szacowali na 80%. Na szczęście dla zawodników jak i dla rywalizacji, miały się one pojawić w okolicach zakończenia dnia wyścigowego. W porannej serii kwalifikacyjnej najszybsi byli: Dawid Marcinowski (Baby ROK), Karol Pasiewicz (Mini ROK), Adrian Janicki (Junior ROK), Igor Lejko (ROK GP15), Marcel Prokscha Koppen (ROK GP25)

14baby

fot. Media4U

BABY ROK

Zwycięzca XIII Rundy i klasyfikacji generalnej Julian Śmiechowski w kwalifikacjach zajął dopiero piątą pozycję, ale kierowca Bambini Racing wykazał się wielkim duchem walki. Najszybszy Marcinowski jechał bardzo równo przez cały weekend w Starym Kisielinie, ale nie było to zaskoczeniem, bo w ostatnich rundach widać było coraz wyższą formę sportową tego kierowcy. Od drugiego dnia rywalizacji na torze w Poznaniu, czyli od X rundy, Dawid zdobywa coraz większą liczbę punktów. W sobotniej rywalizacji zdobył ich 43 co dało mu trzecie miejsce.

Początek pierwszego finału udany dla Marcinowskiego, który dobrze wystartował i utrzymał pozycję, ale już na drugim zakręcie Jan Przyrowski startujący z drugiej pozycji wyprzedził swojego rywala. O pechu może mówić Adam Mądry, który w wyniku kontaktu z Igorem Borowskim nie mógł kontynuować rywalizacji. Borowski został ukarany za ten incydent wykluczeniem a taką samą karę dostał również Mateusz Pasiuk. Na początku drugiego kółka ponownie na czoło wysuwa się Marcinowski, ale tym razem jedzie już na tyle pewnie, że nie oddaje go do końca wyścigu. Za jego plecami trwa zacięta walka o drugie miejsce pomiędzy Śmiechowskim, Przyrowskim, Gawronem i Czają. Jesteśmy tam świadkami fantastycznego boju, który trwa do samej mety. Na linii kończącej przewaga drugiego Śmiechowskiego nad trzecim Przyrowskim wyniosła 0,062 sekundy, a czwarty Kajetan Gawron wpadł na metę ze stratą 0,5 sekundy do Jasia.

Wyścig finałowy to ponownie bardzo dobry start Marcinowskiego, który przez połowę wyścigu zdecydowanie przewodził stawce. Udany początek tego wyścigu miał również Jan Przyrowski, który wyprzedził Juliana Śmiechowskiego i wskoczył na drugą pozycję. Taki stan rzeczy utrzymał się do drugiego zakrętu drugiego okrążenia, gdzie to Julian zaatakował Jasia i wskoczył na drugie miejsce. W tym momencie rozpoczęła się pogoń Śmiechowskiego za Marcinowskim, zakończona wyprzedzeniem na piątym okrążeniu. Kółko później jeszcze Przyrowski wyprzedził Marcinowskiego i tak ustalona kolejność dojechała do mety. Wygrał Śmiechowski przed Przyrowskim i Marcinowskim. XIV runda dla Śmiechowskiego (70 pkt.) drugi Marcinowski (57 pkt.) a trzeci Jan Przyrowski (56 pkt.). Zwycięzcą sezonu w kategorii Baby ROK został Julian Śmiechowski zdobywając 727 punktów, wicemistrzem pucharu został Jan Przyrowski 648 punktów, a na najniższym stopniu podium zameldował się Piotr Czaja 529 punktów.

MINI ROK

14 adrian

fot. Media4U

W tej kategorii znaliśmy zwycięzcę, którym został najrówniej jadący przez cały sezon Marcel Kuc. Zawodnik TTSK K-Team Tarnów zaliczył tylko jeden słabszy weekend (V i VI runda ROK Cup w Poznaniu) kiedy to zdobył 53 punkty. Poza tym jechał bardzo równo, wygrywając w sumie 13 spośród 28 wyścigów. Zacięta walka do końca trwała o trzecie miejsce w tej kategorii. Piotr Protasiewicz, Karol Pasiewicz, Mateusz Lenart – każdy z nich miał szansę wskoczyć na najniższy stopień podium. Kwalifikacje padły łupem Pasiewicza, który wyprzedził Kuca o 0,015 sekundy. Słabszy start zanotował Jakub Szablewski. Wicemistrz kategorii wylądował dopiero na 10. miejscu podczas czasówki, co raczej nie przytrafiało się kierowcy KRT Exprit Team.

Początek pierwszego finału, to dobry start Pasiewicza, który utrzymał pozycje lidera, a na drugie miejsce wskoczył Mateusz Lenart, wyprzedzając Marcela Kuca. Na drugim zakręcie dochodzi do incydentu, podczas którego swój udział w tym biegu kończą: Garbaciak, Kruszyński, Piszczako i Mendrek. W drugiej połowie drugiego okrążenia atak przypuszcza Kuc i wyprzedza Lenarta. Do mety na czołowych czterech pozycjach już nic się nie zmieni i w kolejności Pasiewicz, Kuc, Lenart, Protasiewicz kierowcy mijają linie mety.

W drugim finale byliśmy świadkami zdecydowanie ciekawszej rywalizacji. Początek udany dla Pasiewicza, który broni swojej pozycji, a na drugie miejsce, identycznie jak w pierwszym finale wskakuje Lenart. Po chwili Kuc odzyskuje pozycje i zaczyna się walka pomiędzy nim a Pasiewiczem o zwycięstwo. Panowie w trakcie 14 okrążeń zmieniali się wielokrotnie na pozycji lidera, ale ostatecznie Karol wygrywa ten emocjonujący wyścig z przewagą 0,3 sekundy. O sześć pozycji względem startu awansował Szablewski, który kończy rywalizację na 4 miejscu, minimalnie wyprzedzając Protasiewicza.

Runda dla Karola Pasiewicza (75 pkt.) drugi Marcel Kuc (60 pkt.) trzeci Mateusz Lenart (48 pkt.). W klasyfikacji generalnej na koniec sezonu widzimy zdecydowane zwycięstwo Kuca, który zdobył 819 punktów, drugie miejsce zdobył Jakub Szablewski który uzbierał 734 punkty, a na trzecie miejsce wskoczył Karol Pasiewicz, który uzbierał 527 punktów.

14 zagor

fot. Media4U

JUNIOR ROK

Kwalifikacje tej kategorii wygrywa Janicki, który wyprzedza dobrze dysponowanego w Starym Kisielinie Filipa Zagórskiego z Ekantor.pl ACR. Na trzecim miejscu melduje się Szymon Urbaniak, ale zawodnik AMO Racing Team nie pojawia się na starcie finału pierwszego. W zamkniętym parku maszyn wózek Szymona, gotowy do jazdy nie pojawił się na czas, w związku z tym nie został on dopuszczony do wyścigu. Ten rozpoczyna się od dwóch bardzo szybkich najazdów Adriana Janickiego i sędziowie pokazując czerwoną flagę wezwali zawodników na prostą startową. Po krótkiej reprymendzie udaje się przeprowadzić start podczas trzeciego podejścia. Na prowadzeniu utrzymał się Janicki, a na kolejnych pozycjach po starcie zobaczyliśmy Zagórskiego i Zająca. Trochę zaspał start Grinbergas, który był tuż za Janickim (to efekt nieobecności Urbaniaka). Pod koniec pierwszego okrążenia Zając wyprzedza Zagórskiego, a przy okazji otrzymuje od sędziów ostrzeżenie. Zagórski szybko odpowiedział atakiem na Zająca a przy okazji wyprzedził Janickiego i objął prowadzenie w wyścigu. Na pierwszej pozycji Zagórski pozostawał przez trzy okrążenia, aż musiał oddać pozycję niezwykle szybko jadącemu Janickiemu. Do mety trwała zacięta walka o pozycję, ale ostatecznie wygrywa ją Janicki, drugi dojeżdża Zgórski a minimalnie za nim Marcin Zając.

Drugi wyścig finałowy, był jednocześnie ostatnim wyścigiem całej serii. Taką wisienką na torcie zwanym ROK Cup Poland. Na zakończenie pełnego emocji sezonu byliśmy świadkami biegu o zwycięstwo w kategorii. Początek bardzo dobry dla Adriana Janickiego, który utrzymuje pozycję lidera, a na drugie miejsce wskoczył Marcin Zając. Po starcie z końca stawki Szymon Urbaniak zaciekle atakuje i pierwsze okrążenie kończy na miejscu 9. Przez kolejne okrążenia pierwsza dwójka ucieka od reszty stawki, ale już na trzecim kółku prowadzenie obejmuje Zając, który nie odda go już do końca wyścigu. Na czwartym kółku dochodzi do kontaktu pomiędzy Zagórskim i Grinbergasem, w wyniku którego Filip spada na ostatnie miejsce. Pierwsza trójka (Zając, Janicki, Grinbergas) od tego momentu jedzie spokojnie i pewnie na początku stawki, a do przetasowań dochodzi na kolejnych pozycjach. Do nietypowej sytuacji dochodzi na prostej start mety. Na jedno okrążenie przed końcem wyścigu (co widać w naszej transmisji) sędzia zaczyna machać flagą w biało czarną szachownicę, sygnalizując koniec wyścigu. W momencie gdy zawodnicy widzą te flagę, atak na Janickiego, jadącego na drugim miejscu przypuszczał Gustas Grinbergas i pewnie na końcu prostej by wyprzedził Adriana. Do zamieszania dochodzi też przy zjeździe do parku maszyn, część zawodników nie widziała flagi, widziała oznaczenie, że jeszcze jedno kółko do przejechania i w związku z tym jesteśmy świadkami zderzeń i stłuczek. Pogięte ramy, dużo negatywnych emocji i niesmak, to wynik błędu sędziowskiego, który zupełnie niepotrzebnie zepsuł święto kartingowe w Starym Kisielinie.

Runda dla Marcina Zająca (66 pkt.) drugie miejsce dla Adriana Janickiego (65 pkt.) a na trzecim miejscu Gustas Grinbergas (43 pkt.). Po bardzo zaciętej rywalizacji trwającej przez cały sezon, kategorie Junior ROK wygrywa Adrian Janicki z Jastrzębski Racing zdobywając 704 punkty. Drugie miejsce dla Gustasa Grinbergasa z WTR Racing Team – 690 punktów a trzecie miejsce dla Marcina Zająca z D&D Motorsport – 607 oczek.

ROK GP15

14gp25

fot. Media4U

Rywalizacja o zwycięstwo w tej kategorii skończyła się wiele tygodni temu, jednak Igor Lejko nie przestawał wygrywać. Nie inaczej było i tym razem. Kwalifikacje padły łupem zawodnika AMO Racing Team. nad drugim Danielem Zającem o 0,465 sekundy. Wyścig pierwszy i drugi również przebiegał pod dyktando Igora. Wygrywał z przewagą odpowiednio 15 i 23 sekund. My obserwowaliśmy dokładnie to, co robił Daniel Zając. Zwycięzca ROK GP25 ten weekend poświęcił na ustawienia wózka przed zawodami ROK CUP we Włoszech. Zając wystartuje bowiem jeszcze przed finałem światowym (Lonato 19/22.10) w dwóch weekendach rywalizacji na Półwyspie Apenińskim (2/3.10 oraz 8/9.10 w 26. Trofeo d’Autunno w Lonato). A chyba ma nad czym pracować zespół D&D Motorsport. Szczególnie drugi finał nieudany, a zakończył się on dojechaniem na 5 pozycji. Wierzymy, że do finału światowego jednak wszystkie ustawienia uda się znaleźć i Danielowi Zającowi wyjazd do Włoch sprawi wielką frajdę sportową. Zwycięzcą rundy XIV ROK Cup Poland Igor Lejko (75 pkt.), drugi Jakub Dobroszczyk (56 pkt.) a trzeci Marcel Prokscha-Koppen (43 pkt.)

W klasyfikacji generalnej kategorii zdecydowana wygrana Igora Lejko, na którego koncie na koniec sezonu widnieje 885 punktów, drugi Daniel Zając – 557 punktów a trzeci Marcel Prokscha-Koppen – 519 punktów.

ROK GP 25

Tutaj trwała walka o drugie miejsce. Adrian Marcinkiewicz z Ekantor.pl ACR zapowiadał, że choć stratę ma sporą do rywala (Marcela Prokscha-Koppen’a), to zamierza w ostatnich dwóch wyścigach ją zniwelować. Niestety dla ambitnego zielonogórzanina, zawodnik D&D Motorsport okazał się szybszy w kwalifikacjach. Wygrał z Marcinkiewiczem o 0,020 sekundy. Pierwszy wyścig to bardzo dobry start Adriana i fatalny Marcela, który spada na 5 pozycję w kategorii i zaczyna swoją pogoń za czołówką. Na drugim okrążeniu Ariel Piotrowski został poinformowany o karze trzech sekund za błąd przy starcie, a chwile później za błąd przy wyprzedzaniu Jakuba Dobroszczyka karę 10 sekund otrzymał Marcel Prokscha-Koppen. Do mety obserwujemy już tylko dobra jazdę Marcinkieiwcza i próby gonienia tego zawodnika przez resztę stawki. Adrian wygrywa pierwszy wyścig, drugi Piotrowski, a trzeci Dobroszczyk. Prokscha-Koppen sklasyfikowany na miejscu 6.

Wyścig finałowy, to świetny start Jakuba Dobroszczyka, który już na pierwszym zakręcie wyprzedził wszystkich rywali. Przez cały dystans wyścigu trwał zacięty bój Marcinkiewicza o wyprzedzenie Jakuba, ale nie udało mu się to ani razu, a na mecie przegrał on z Dobroszczykiem o 0,450 sekundy. Trzeci do mety dojechał Prokscha-Koppen co w ostatecznym rozrachunku dało mu drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Runda dla Dobroszczyka (66 pkt.) drugi Marcinkiewicz (65 pkt.) a trzeci Ariel Piotrowski (46 pkt.)

Sezon 2016 w kategorii ROK Gp25 to wygrana Daniela Zająca z dorobkiem 747 punktów, na drugim miejscu jego kolega z zespołu D&D Motorsport – Marcel Prokscha-Koppen (701 pkt.) a na trzecim miejscu Adrian Marcinkiewicz z Ekantor.pl ACR w którego dorobku jest 651 punktów.

1401

fot. Media4U

Po bardzo trudnym ale i emocjonującym sezonie ROK Cup Poland 2016 poznaliśmy zwycięzców w poszczególnych kategoriach oraz tych, którzy będą reprezentować nasz kraj podczas finału światowego w Lonato. Są to:  Marcel Kuc, Karol Pasiewicz, Jakub Szablewski, Adrian Janicki, Gustas Grinbergas, Szymon Urbaniak, Igor Lejko, Daniel Zając, Marcel Prokscha-Koppen, Adrian Marcinkiewicz. Bardzo cieszymy się, że mogliśmy być świadkami tej sportowej rywalizacji mogliśmy ją Wam prezentować w transmisjach na żywo, jak i w krótkich podsumowaniach. Dziękujemy za te wszystkie momenty, za głosowania na „Bohatera Weekendu ROK Cup Poland” za aktywność, podpowiedzi, gorzkie ale uczciwe słowa, ale i za spotkania na torze. Pomysłów na przyszły sezon mamy wiele, ale zanim on ruszy, będziemy trzymać kciuki za rywalizację w Lonato. Na koniec chcielibyśmy jeszcze podziękować tym, dzięki którym to wszystko mogło mieć miejsce. Firmom eport2000.pl, kantorowi wymiany walut on-line Ekantor.pl oraz firmie Skrzynie Manualne Zając za wsparcie transmisji, oraz PORT2000 z najlepszą z możliwych ekipę przygotowującą transmisję. Zapraszamy jednocześnie do odwiedzania witryn naszych partnerów, oraz obejrzenia transmisji na naszym kanale na Youtube, gdzie pojawia się ona zawsze po zakończeniu relacji na żywo.

Komentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?

Popularne

To Top