World Rally Championship

Smutny koniec ery Volkswagena

Julien Ingrassia (F), Sébastien Ogier (F) Volkswagen Polo R WRC (2016) WRC Rally Great Britain 2016 Photo: Daniel Roeseler

Photo: Daniel Roeseler

Takiej informacji można było się spodziewać, ale natychmiastowy koniec ery Volkswagena jest bardzo zaskakujący. W ostatnich dniach byliśmy świadkami opuszczenia mistrzostw WEC przez zespół Audi, ale jednocześnie dowiedzieliśmy się, że producent zaangażuje się w Formułę E – bolidów elektrycznych. Audi, które w ostatnich latach zdominowało między innymi wyścig 24h Le Mans ,13 wygranych od 2000 r., w najbliższym czasie już udziału w tych zawodach nie weźmie. Przewodniczący rady nadzorczej Audi Rupert Stadtler poinformował, że nowe wyzwania są bliższe obecnej strategii firmy, która zakłada położenie nacisku na rozwijanie nowych, proekologicznych technologii.

Firma ma zamiar skierować na ten szlak cały potencjał swojego działu sportów motorowych tak, by stać się w najbliższej przyszłości liderem i być wysoce konkurencyjną w kategorii pojazdów elektrycznych. Otwartą sprawą pozostaje udział fabrycznej ekipy w rallycrossowych mistrzostwach świata World RX. W tym roku tytuł mistrzowski w tej kategorii zdobył Mattias Ekstrom, startujący w Audi S1 Quattro.

Po takich zapowiedziach, wiadome było, że polityka oszczędności koncerny Volkswagen weszła do motorsportu. Wszystko za sprawą afery z silnikami marki z Wolfsburga, która wybuchła w 2015 roku. Przypomnijmy, chodzi o proceder montowania w samochodach produkowanych przez koncern Volkswagen AG oprogramowania, pozwalającego na manipulację wynikami pomiarów emisji z układu wydechowego. W jej wyniku koncern stracił ponad 20 mld dolarów, stąd jego działania. Przypomnijmy, że Audi to część tego koncernu tak samo jak marki: Bentley, Bugatti, Seat, Skoda, Suzuki, Scania, Ducati, Lamborghini, MAN i Porsche. Kto będzie kolejną ofiarą? Niespodziewanie WRC, które od sezonu 2017 będzie miało mocniejsze silniki i nie tylko… Zespół Volkswagen Motorsport szykował się do startu kolejnego sezonu od wielu miesięcy, finalny samochód już jest gotowy, niestety nie wystartują w nim Ogier, Latvala i Mikkelsen.

Co więcej firma zapowiedziała, że samochód ten nie zostanie udostępniony prywatnym zespołom do startu w sezonie 2017. Tak więc Rajd Australii, który

Team, Julien Ingrassia (F), Dr. Frank Welsch,  Sébastien Ogier (F) WRC Rally Great Britain 2016 Photo: Helena El Mokni

Photo: Helena El Mokni

odbędzie się pod koniec listopada będzie ostatnim startem tego zespołu i zakończy czwarty, kolejny pomyślny sezon najlepszego w minionych latach rajdowego zespołu na świecie. Sebastien Ogier i VW zdominowali mistrzostwa kierowców i producentów, wygrywając wspólnie 42 rajdy. Wielu dziennikarzy i obserwatorów uważa, że dla Ogiera to będzie naturalne zakończenie wspaniałej rajdowej kariery, choć naszym zdaniem 33-letni Francuz jest za młody, by odwieszać kask na kołku. On sam zapowiadał wcześniej, że nie będzie kontynuował kariery robiąc to na siłę i nie będzie w WRC na zawsze, ale wobec takiej decyzji VW, mistrz świata będzie łakomym kąskiem dla każdego ze startujących zespołów w Rajdowych Mistrzostwach Świata. teoretycznie Hyundai i Citroen zamknęły już listy kierowców na przyszły sezon, ale Ogier jest tak dobrym sportowo i marketingowo kierowcą, że nie oddadzą go bez walki. Do tego jest Toyota, która wraca do WRC oraz nie można zapominać o M-Sporcie i jego szefie Malcolmie Wilsonie, którego z Ogierem łączą bardzo dobre relacje. Od dziś będziemy świadkami walki o mistrza, a i o jego zespołowych partnerach też nie można zapomnieć. Latvala i Mikkelsen też nie powinni narzekać na brak ofert pracy.

Teraz należy zastanowić się, co dalej z innymi „aktywnościami” motorsportowymi koncernu. Zespół w MotoGP, zespoły w DTM, kierowcy w RallyCrossie to tylko najważniejsze z dyscyplin. Już wiemy, że Formula E, nawet zaprezentowano bolid Audi E-Tron. Co prawda szefostwo zapowiedziało kontynuację startów Porsche w WEC oraz zespołu w DTM, ale nagłe i dość niespodziewane wycofanie się z rajdów może być powodem do insynuacji.

Trochę o pieniądzach

Pisaliśmy już o tym, ile kosztuje Volkswagena afera spalinowa, ale warto wiedzieć ile kosztuje udział w motorsporcie. W 2014 roku Audi wydało 242 mln dolarów na starty w długodystansowych mistrzostwach WEC. Kolejne 30 mln dolarów, to koszt rocznego programu JEDNEGO samochodu w DTM. Szacuje się, że jeden sezon startów w WRC to suma około 40 mln $. Na pewno wiadomo, że sezon startów Porsche w WEC to kolejne 250 mln dolarów. Te pieniądze są olbrzymie, jeśli spojrzeć na wydatki związane z MotoGP. Szacuje się bowiem, że koszt startu w sezonie 2017 w tej serii to około 8 mln dolarów. Zatem jeśli gdzieś będzie jeszcze trzeba szukać cięć, to w pierwszej kolejności pójdzie pod nóż Porsche w WEC, ale czy na pewno? Koncern mógłby zarobić dodatkowe pieniądze na sprzedaży modeli VW Polo WRC 2017, które przygotowywał Marcus Gronholm, jednak tego nie chce zrobić, a wszystko pociąć na żyletki… a szkoda…

Komentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?

Popularne

To Top