ROK Cup Poland

Runda faworytów

Niedzielna część rywalizacji w ROK CUP Poland, czyli X runda pucharu odbywała się pod wyraźne dyktando zawodników walczących o tytuły mistrzowskie w poszczególnych kategoriach. Tradycyjnie, rywalizacje na torze rozpoczęły czasówki . W poszczególnych kategoriach najszybsze czasy okrążeń odnotowali : BABY ROK- Mateusz Pasiuk, MINI ROK- Marcel Kuc,
JUNIOR ROK- Gustas Grinbergas, ROK GP15- Igor Lejko a w ROK GP25- Marcel Prokscha-Koppen.

BABY ROK

rcp baby 2

fot. Media4U

Po zaskakująco udanej rundzie sobotniej, nie udało się wystartować w kwalifikacjach Kacprowi Wojdyle. Zwycięzca IX rundy startował więc do rywalizacji w pierwszym finale z ostatniego miejsca. W pierwszej linii zobaczyliśmy Mateusza Pasiuka, który o 0,05 sekundy wyprzedził Szymona Maruta.

Pierwszy finał, to świetny start Maruta, który jadąc po zewnętrznej bardzo dobrze się napędził i objął prowadzenie. Zawodnik Automobilklubu Zielonogórskiego DUET na prowadzeniu był przez trzy okrążenia, aż na prostej przed popularną „kukurydzą” atak przeprowadził Mateusz Pasiuk. Dokładnie okrążenie później, w tym samym miejscu Maruta wyprzedził jeszcze Dawid Marcinowski. Pierwsza piątka wyścigu, czyli Pasiuk, Marcinowski, Marut, Gawron i Śmiechowski jedzie bardzo równym tempem, uzyskując lekką przewagę nad resztą stawki i między sobą ustalają pozycję na mecie. W wyniku kary za falstart Marut ostatecznie ląduje na miejscu 16. a wygrywa Pasiuk przed Marcinowskim i Śmiechowskim.

Drugi finał to świetny start Pasiuka i Śmiechowskiego. Ci dwaj zawodnicy nadają tempo rywalizacji, a zawodnik DSR już na pierwszym okrążeniu atakuje lidera i obejmuje prowadzenie. Podczas całego wyścigu jesteśmy świadkami bardzo równej i szybkiej jazdy pierwszej dziesiątki zawodników, na mecie pierwszego i dziesiątego kierowce dzielą niespełna dwie sekundy. Ciągle dochodzi do przetasowań w tej części stawki, nawet Julian Śmiechowski stracił pozycje lidera, by ostatecznie na dwa okrążenia przed końcem odzyskać to miejsce i dowieść je do mety. Mnóstwo emocji i walki na torze, a wygrywa te wojnę nerwów Śmiechowski przed Pasiukiem i Janem Przyrowskim. Ten ostatni zalicza bardzo udany start, awansuje na podium ruszając z ósmego pola startowego.

Runda dla Juliana Śmiechowskiego – 66 pkt. drugi Mateusz Pasiuk 65 pkt. a trzeci Jan Przyrowski 42 oczka. W klasyfikacji generalnej zdecydowanie prowadzi Śmiechowski – 530 punktów, drugi jest Jan Przyrowski 451 punktów, a trzeci Piotr Czaja 412 pkt.

MINI ROK

rcp mini 1

fot. Media4U

Prowadzący w klasyfikacji generalnej Jakub Szablewski nie może uznać weekendu w Poznaniu za „w pełni udany”. Zawodnik KRT EXPRIT Team co prawda jechał w ścisłej czołówce, ale nie udało mu się wygrać sobotniej ani niedzielnej rundy. Podczas czasówki był minimalnie gorszy od Marcela Kuca, a podczas pierwszego finału musiał dodatkowo uznać wyższość Karola Pasiewicza. Sam wyścig bardzo emocjonujący. Już na pierwszym zakręcie Pasiewicz wykorzystuje lepszy tor jazdy i wciska się przed Szablewskiego, a później obaj – wraz z Kucem, próbują uciekać od reszty stawki. Bardzo blisko tej dwójki jada Banaś i Szablewski, ale odległości nie pozwalają na jakiekolwiek ataki. Na kolejnych miejscach oglądamy Klimaszewskiego, Lenarta, Laskowskiego i Protasiewicza, którzy jadą bardzo dobrym tempem nie dając odskoczyć za bardzo pierwszej czwórce. Na ostatnim zakręcie trzeciego okrążenia atak wyprowadza Pasiewicz i obejmuje prowadzenie. Od tego momentu zaczyna się ucieczka Pasiewicza i pogoń grupy siedmiu kierowców, którzy między sobą co chwila się tasują. Ostatecznie na tych pojedynkach najbardziej zyskuje Pasiewicz, który do mety dojeżdża jako pierwszy, mając nad drugim Kucem ponad dwie sekundy przewagi. Trzeci melduje się Szablewski, najszybszy z grupy 6 kierowców. Wykluczeniem zostaje ukarany Lenart, przez co drugi finał zaczyna z końca stawki.

Drugi finał rozpoczyna się od świetnego startu Szablewskiego, który awansuje na druga pozycję, a w drugiej części pierwszego okrążenia wskakuje nawet na pozycję lidera. Z prowadzenia kierowca cieszył się tylko pół długości toru, po czym musiał pogodzić się z tym, że szybszy jest Marcel Kuc. Kierowca TTSK K-Team Tarnów po tym jak został liderem wyścigu nie oddał tej pozycji już ani na moment i wygrał drugi finał, choć wygrana nad Szablewskim była bardzo niewielka. Pierwsza trójka ukończyła wyścig bardzo blisko siebie. Szczególne słowa uznania dla Mateusza Lenarta i Karola Czepiela. Pierwszy startując z końca stawki dojechał 15, a Czepiel z 27 miejsca dojechał na pozycji 11.

Runda dla Kuca – 70 pkt., drugi Szablewski – 57 pkt., a trzeci Pasiewicz 56 pkt. W klasyfikacji generalnej zmniejszyła się przewaga Szablewskiego, ale nadal lideruje w Mini Rok, mając na koncie 610 pkt., drugi jest Kuc – 587 pkt. a trzeci jest Karol Pasiewicz – 374 pkt.

JUNIOR ROK

rcp jun 1

fot. Media4U

W tej kategorii najszybszym w kwalifikacjach okazał się Gustas Grinbergas. Kierowca WTR Racing Team był w czasówce lepszy od drugiego Adriana Janickiego o 0,03 sekundy. Zespołowy kolega Grinbergasa – Danielius Vavilovas był trzeci a zwycięzca sobotniej rundy – Szymon Urbaniak czwarty.  Świetny start zalicza Grinbergas, a tuż za jego plecami pojawia się Vavilovas. Litwini dominują w tym wyścigu i do mety na dwóch pierwszych pozycjach nic się nie zmienia. Zacięta walka na całym dystansie trwa natomiast o najniższy stopień podium. O tę pozycje walczą zaciekle Marcin Zając, Adrian Janicki oraz Szymon Urbaniak. Ostatecznie zwycięsko z serii pojedynków wychodzi Urbaniak i to on melduje się na trzecim miejscu.

Urbaniak swoją pozycję wykorzystuje podczas startu do drugiego wyścigu, kiedy to jeszcze przed pierwszym zakrętem wyprzedza Vavilovasa. Jednak w przeciwieństwie do sobotniego finału, nie udaje się Szymonowi nawiązać bezpośredniej walki z regularnie powiększającym swoją przewagę Grinbergasem. Bardziej musi skupiać się nad obroną pozycji, niż nad gonieniem Litwina.  Grinbergas dojeżdża do mety niezagrożony, z prawie 4-sekundową przewagą, natomiast walka trwa o pozostałe miejsca na podium. Przez spora część wyścigu, łeb w łeb jadą Urbaniak, Vavilovas, Zając, Palmirski i Janicki. Na ostatnich kółkach o drugie miejsca walczą już tylko Urbaniak i Vavilovas, a pojedynek ten wygrywa Polak.

Runda dla Grinbergasa – 75 pkt., drugi Urbaniak 56 pkt., a trzeci Vavilovas 53 pkt. W generalce prowadzi również Grinbergas – 580 pkt., który odzyskał prowadzenie kosztem Adriana Janickiego. Kierowca Jastrzębski Racing jest drugi 556 pkt. a na miejscu trzecim jest Urbaniak 441 pkt.

ROK GP15

rcp gp25 1

fot. Media4U

Igor Lejko w kwalifikacjach miał sekundę lepszy czas od drugiego w czasówce Marcela Prokscha-Koppen’a. To pokazuje, jak wielka dzieli przepaść resztę stawki od Igora. Oba finały praktycznie bez historii. Igor startuje z pierwszego pola i odjeżdża rywalom. Pierwszy finał kończy z przewagą 11 sekund, drugi z przewagą 15 sekund. Komplet punktów i praktycznie pewna wygrana w klasyfikacji generalnej. Tak wygląda w tym roku kategoria  ROK Igor15.

ROK GP25

Lider generalki Daniel Zając liczył, że po bardzo nieudanej sobocie, lepiej będzie w niedziele. Swego rodzaju niespodzianka było więc dopiero 4. miejsce w czasówce. Najlepszy okazał się Prokscha-Koppen, drugi był Marcinkiewicz. Bardzo dobry start Daniela powoduje, że awansuje na trzecie miejsce, wyprzedzając Ariela Piotrowskiego i od tego momentu trwa bezpośredni pojedynek Zająca i Marcinkiewicza o drugą lokatę. W trakcie całego wyścigu zawodnicy zamieniali się miejscami kilkukrotnie. Niezagrożenie jechał za to na prowadzeniu w kategorii Marcel. Decydujący atak przeprowadził zielonogórzanin na okrążeniu piątym, kiedy wyprzedził Zająca i umiejętnie się broniąc dojechał do mety.

Drugi finał to wyśmienita walka pomiędzy trzema prowadzącymi w stawce zawodnikami. Jadą bardzo blisko siebie – Prokscha-Koppen, Zając i Marcinkiewicz. To jest prawdziwe ściganie na całym torze i pewnie wynik rozstrzygałby się do ostatniej prostej, gdyby nie awaria Marcinkiewicza. Na półtora okrążenia przed końcem jego silnik traci moc, Adrian nie dojeżdża do mety, a zawody wygrywa Daniel Zając przed swoim zespołowym kolegą.

Cała runda dla Zająca – 66 pkt. drugi Prokscha-Koppen – 65 pkt. a trzeci Ariel Piotrowski 42 pkt. W klasyfikacji generalnej prowadzi Zając 639 pkt. na drugie miejsce wskoczył Prokscha-Koppen 524 pkt. a trzeci jest Marcinkiewicz 516 oczek.

Weekend na Torze Poznań przybliżył wszystkich do końca rywalizacji w ROK CUP Poland. Nie znamy jeszcze rozstrzygnięć, w większości kategorii będą one miały miejsce w ostatnich rundach, ale wydaje się, że Igor Lejko i Daniel Zając mogą zacząć chłodzić szampana. Ich wygrane w kategoriach to już tylko kwestia czasu.

Kolejny weekend wyścigowych emocji w ROK CUP Poland będzie miał miejsce 9/10 lipca w Toruniu. Jak zwykle w tym sezonie możecie się spodziewać transmisji na żywo, WrOOOOm Tv serdecznie dziękuje firmom eport2000.pl oraz ekantor.pl za wsparcie.

Runda jak zawsze do obejrzenia na naszym kanale w serwisie Youtube.com

Komentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?

Popularne

To Top