ROK Cup Poland

ROK Cup Poland na półmetku

Do półmetka rywalizacji dotarli kierowcy kartingowej serii ROK CUP Poland. Zawody które odbywały się dokładnie w połowie serii przypadły na weekend wyścigowy w Starym Kisielinie. Prawie stu kierowców stawiło się na starcie rywalizacji. Dopisała również pogoda, która nie przeszkadzała w sportowej rywalizacji. Kwalifikacje do pierwszego dnia rywalizacji, czyli VII Rundy ROK Cup Poland na torze Wallrav Racing Centre przebiegały pod dyktando liderów, albo zawodników ze ścisłej czołówki każdej z kategorii. W Baby ROK najlepszy czas wykręcił Mateusz Pasiuk, który o 0,05 sek. wyprzedził Jana Przyrowskiego. W Mini ROK najszybszy czas należał do Karola Pasiewicza, w Junior ROK najlepszcy był Adrian Janicki, a ROK GP15 Igor Lejko, a w ROK GP25 Daniel Zając.

BABY ROK

rok-babyW najmłodszej kategorii od początku sezonu zarysowała się przewaga zespołu Elite Racing Development. To kierowcy tego teamu stawali najczęściej na podium w Baby ROK. W Starym Kisielinie nie było inaczej. Kwalifikacje co prawda nie padły łupem podopiecznych Natalii Kowalskiej i Franka van der Windta, ale w pierwszej czwórce było trzech kierowców ERD. Najszybszy czas kwalifikacji należał do Mateusza Pasiuka i to ona ruszał z pole position do tego wyścigu. W pierwszej linii zobaczyliśmy Jana Przyrowskiego, który już na starcie do tego wyścigu objął prowadzenie. Na pierwszym miejscu Przyrowski jechał przez większość dystansu, tylko  raz – na 4 okrążeniu oddał on prowadzenie Pasiukowi, ale po jednym kółku odzyskał je i nie oddał aż do końca wyścigu. Ciekawa walka rozgrywała się na kolejnych miejscach tej rywalizacji. O trzecie miejsce zaciekle walczyli Mikołaj Kania, Piotr Czaja oraz Julian Śmiechowski. Po licznych przetasowaniach ostatecznie na podium melduje się Czaja, który o 0,3 sek wyprzedził Śmiechowskiego. Po wyścigu sędziowie ukarali Przyrowskiego 10 sekundową karą, za falsestart, przez co ostatecznie na podium tego finału pojawili się Pasiuk, Czaja i Śmiechowski

Do biegu finałowego Jan Przyrowski rusza z 13 miejsca. Po bardzo zaciętym wyścigu, w którym pierwszych 7 zawodników dojeżdża w przedziale 3 sekund wygrywa Pasiuk, który ani na chwilę nie oddał prowadzenia. O drugie miejsce ponownie trwa zacięta walka, tym razem pomiędzy Julianem Śmiechowskim a Mikołajem Kanią. Ostatecznie zawodnik DSR wychodzi obronną ręką z tej walki i dowozi 40 punktów za drugie miejsce do mety. Szczęścia nie ma Piotr Czaja, który na 3 okrążeniu spada na koniec stawki, ale walcząc zaciekle o każdą pozycje dojeżdża na 12 miejscu. Jan Przyrowski po walce na całej długości dystansu kończy wyścig na 10 miejscu.

Runda dla Mateusza Pasiuka – 75 pkt, drugi Śmiechowski 56 oczek a na trzecim miejscu Mikołaj Kania 45 pkt.

MINI ROK

Bardzo dobre czasy w dniach przed startem rywalizacji uzyskiwał w tej kategorii Karol Pasiewicz. Zawodnik automobilklubu Wielkopolskiego potwierdził te dobrą formę i o  0,073 sek wyprzedził drugiego w kwalifikacjach Macieja Banasia. Na pierwszym zakręcie Kuba Szablewski wyprzedza Banasia, na drugim zakręcie czyni to samo z Pasiewiczem i bardzo szybko obejmuje prowadzenie, rok-miniktóre dowozi do końca zawodów. Tylko na 6 i 7 okrążeniu oddaje prowadzenia Marcelowi Kucowi, ale ostatecznie dowozi zwycięstwo z przewagą 0,057 sekundy na mecie. trzeci na mecie melduje się Banaś. Wyścig był bardzo emocjonujący, obfitujący w przetasowania na dystansie. Zaciętość tego finału pokazuje fakt, że szóstego zawodnika dzieliła od zwycięzcy mniej niż sekunda.

W drugim finale ponownie dochodzi do pojedynku Kuca z Szablewskim. Pierwszy pojedynek na 4. zakręcie wygrywa Marcel i zaczyna uciekać rywalowi. Podczas 14 długich okrążeń nie udaje się Jakubowi udanie zaatakować, przez co zwycięstwo w tym wyścigu powędrowało do Marcela Kuca. Na mecie Szablewski miał 1,5 sek straty i bardziej musiał martwić się o to, co działo się za jego plecami, bo tam świetnie finiszował Wiktor Leśkiewicz. On z Banasiem i Protasiewiczem prowadzili zacięty bój o trzeci stopień podium, który ostatecznie przypadł zawodnikowi Automobilklubu Koszalińskiego.

Runda dla Marcela Kuca – 70 pkt, drugi Jakub Szablewski 65 pkt a trzeci Wiktor Leśkiewicz punktów 45.

JUNIOR ROK

Bardzo zaciętą walkę obserwowaliśmy w kategorii Junior ROK. W rywalizacji o najszybszy czas kwalifikacji liczyło się trzech zawodników: Grinbergas, Zając oraz Janicki. Najlepszy czas wykręcił Adrian Janicki i to zawodnik Jastrzębski Racing startował z pierwszego pola. Po świetnym starcie Janicki stara się uciekać rywalom, za jego plecami walczą Grinbergas, Urbaniak i Zając, ale Adrian ani na chwile nie oddaje prowadzenia. Nieznacznie wygrywa na mecie z Marcinem Zającem, który uporał się z Gustasem Grinbergasem.

rok-juniorW drugim finale bardzo nieudany start zalicza Marcin Zając, który już na pierwszym zakręcie traci 4 pozycje. Bezbłędny jest Janicki, który tak jak finale pierwszym nie oddaje prowadzenia na starcie. Do walki o zwycięstwo włączają się Vavilovas, Grinbergas, Palmirski i Sabaj. Jednak prawdziwym wojownikiem okazuje się być Marcin Zając, który po fatalnym starcie odzyskuje kolejne pozycje. Po 6 okrążeniach jechał już na miejscu drugim, regularnie na każdym kółku zdobywając kolejne pozycje. Od tego momentu zaczyna się walka Zająca z Janickim o zwycięstwo w tej kategorii. bardzo mądrze i bezbłędnie jedzie Janicki, nie dając miejsca do ataku Zającowi. Dowozi pierwsze miejsce do mety i wygrywa te rywalizację. Drugi ze stratą 0,4 sek jest Marcin a trzeci dojeżdża Danielius Vavilovas.

Komplet punktów zdobywa w tej rundzie Adrian Janicki, Marcin Zając zdobywa 60 oczek, a Danielius Vavilovas 43 pkt.

ROK GP15

Nie było niespodzianki w kategorii ROK GP15. Lider klasyfikacji generalnej – Igor Lejko miał najlepszy czas kwalifikacji. O 0,2 sek był szybszy od drugiego Daniela Zająca.  W wyścigu pierwszym ani przez chwilę nie było wątpliwości, kto będzie zwycięzcą tej kategorii. Od startu do mety prowadził zawodnik AMO Racing Team, a na mecie miał on przewagę prawie 4 sekund nad Zającem. Trzeci w tej kategorii dojechał reprezentujący TTSK K-Team Tarnów Piotr Dembiński.

Więcej rywalizacji było w drugim finale tego dnia. Wszystko za sprawą fantastycznej postawy Daniela Zająca, który ani na chwile nie dał odpocząć Igorowi, a na mecie przewaga zawodnika AMO wyniosła tylko 0,8 sek. Trzeci ponownie dojeżdża Dembiński.

Runda dla Igora Lejko – 75 pkt, drugi Daniel Zając – 60 pkt, a trzeci Piotr Dembiński 48 pkt.

ROK GP25

Zdecydowanie więcej emocji było w kategorii ROK GP25. Bardzo wyrównane kwalifikacje, w których pierwszego (Daniela Zająca) i piątego zawodnika (Ariel Piotrowski) dzieliło tylko 0,4 sekundy rok-gp25zapowiadały fantastyczne emocje w wyścigu tej kategorii. Wyścig rozpoczął się od prowadzenia Daniela Zająca, ale bardzo blisko jechał Adrian Marcinkieiwcz. Kierowca ekantor.pl ACR aby myśleć o wywalczeniu tytułu mistrzowskiego, musiał zacząć urywać punkty Zającowi, nie odpuszczał ani na moment. Bardzo mała odległość między zawodnikami nie zaowocowała atakiem Marcinkiewicza i musiał on się zadowolić pozycją wicelidera. Trzeci dojechał Mariusz Szymczak.

Fantastycznie dla Marcinkiewicza rozpoczyna się drugi finał. Już na starcie obejmuje on prowadzenie w kategorii i próbuje uciekać Zającowi. Taki stan rzeczy utrzymuje się tylko do drugiego okrążenia. Zaraz po jego rozpoczęciu na drugim zakręcie Daniel odzyskuje pozycję której nie oddaje już do mety. O dużym pechu może mówić Marcel Prokscha-Koppen, który już na starcie rywalizacji wypada z toru i pomimo ambitnej pogoni, udaje mu się awansować tylko na 8 miejsce w klasyfikacji.

Runda dla Zająca – 75 pkt, drugi Adrian Marcinkiewicz 60 pkt, a trzeci Mariusz Szymczak punktów 48.

Bardzo ciekawe zawody obserwowali kibice podczas VII rundy ROK Cup Poland. Mnóstwo mijanek, dużo emocji i sportowa rywalizacja sprawiły, że półmetek serii okazał się bardzo dobrą reklamą sportu kartingowego

 

1 Komentarz

1 Comment

  1. tojaAM

    Czerwiec 9, 2016 at 5:48 pm

    dobrą reklamą 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?

Popularne

To Top