Motocross

Red Bull 111 Megawatt oczami Dominiki Orlik

Jedna z największych imprez tego typu w Europie a na pewno największa w naszym kraju – Red Bull 111 Megawatt przeszła do historii. Jak wyglądała oczami Dominiki 333 Orlik, przeczytajcie sami.

„Witam,17-18.09 odbyła się 3 edycja – Red Bull 111 Megawatt, jeden z największych i najbardziej widowiskowych imprez w Polsce. Za 111 górami, za 333 lasami była sobie pewna dziura, podobno tak wielka, że widać było ją z kosmosu… raz w roku, organizowano w niej mordercze igrzyska, zwane złowieszczo Red Bull 111 Megawatt! Z całego świata zjeżdżali się rycerze i rycerki na swoich mechanicznych rumakach, ale nie były to zawody dla każdego! Z tysięcy chętnych, głodnych rywalizacji, ciężkiego hard enduro, bliskiego kontaktu z naturą (dosłownie i w przenośni!), i z lekką nutą masochizmu…było miejsce tylko dla najszybszego 1000 (najszybszego w zgłoszeniach- bitwa o miejsca trwała kilkadziesiąt minut minut!).

No dobra, teraz już na poważnie, bo wcale to nie była taka sobie bajka… osobna kategoria (horror-pościgo-wyścigowy-megaprzerazajacy film akcji o zabarwieniu motoryzacyjnym).

m1Akcja rozegrała się w iście księżycowej scenerii kopalni węgla brunatnego w Bełchatowie, nie dajcie się jednak zwieść słodko brzmiącemu opisowi, jak sama nazwa wskazuję MEGAwatt wiązał się z MEGAterenem… MEGAkonkurencją… MEGAzawodnikami… MEGAprzeszkodami… MEGAwyzwaniem… MEGApodjazdami… MEGA…w sumie to ze wszystkim MEGA i MEGAnieprzewidywalnym, bo na trasie mogło wydarzyć się wszystko i na pewno było to MEGA 😀

W sobotę odbyły się kwalifikacje, z 1000 zapisanych zawodników, do startu następnego dnia podejść, a właściwie podjechać mogła tylko najlepsza 500! Zawodnicy robili wszystko by przejechać próby w jak najlepszym czasie, niektórzy nawet próbowali czegoś zupełnie nowego…. pozwoliłam sobie nazwać nową dyscyplinę FMXenduro, czyli wykonywanie figur pochodzących z freestyle’u na przeszkodach z toru enduro J ( figury były świetne, teraz tylko pozostało dopracować lądowania do następnej edycji) Trasa była piekielnie trudna, wymagająca, czasami i bolesna… więc mogę być pewna że zawodnikom się podobała- w końcu na tym polega hard enduro <3 Tutaj się jedzie dla wyzwania…

A propos wyzwania… w niedziele na finałową 500 czekała długa pętla zawierająca WSZYSTKO, proste proste, kręte zakręty, podjazdowe podjazdy i zjazdowe zjazdy, super tor superenduro, było wszystko! Nic dziwnego, że zjechała się cała śmietanka (albo raczej 111 oktanowa benzynka) endurowego świata z naszym Taadkiem na czele! Start niczym husaria, kilka rzędów głodnych walki zawodników rusza ku jednemu zakrętowi, by ruszyć w nieznaną im jeszcze trasę, na prowadzenie wysuną się Jonny Walker, Pan Tadeusz długo utrzymywał 2 pozycję, niestety popełnił błąd który kosztował go spadek i ostatecznie zakończył zawody na 5 pozycji ( pamiętajmy jednak, że Błażusiak przed samymi zawodami wrócił ze stanów z odnowioną kontuzją- prawdziwy zawodnik wbrew wszystkiemu walczący do końca!) Zawody jednak należały do jego kolegi z teamu Red Bull’a Jonny’ego Walkera,
2 był Mario Roman,
3 pozycję wywalczył Wade Young,
4 był natomiast Graham Jarvis,
5 w.w Tadeusz Błażusika

8 Adam Tomiczek
16 Marek Kusnierz

Z 1000 zawodników została finałowa 500, z której tylko 18 zawodników ukończyło zawody, ich zmagania oglądały z fascynacją tysiące kibiców! Myślę, że w tym przypadku liczby mówią wszystko, była to jedna z największych i najtrudniejszych imprez w Polsce, a może i na świecie J Sama w niedzielę miałam na sobie prawie całą jesienną kolekcję FOX, (na raz!) ale mimo hard-pogody warto było to zobaczyć! Gratulację należą się wszystkim, każdemu kto spróbował swoich sił w morderczej kopalni, samo podjęcie wyzwania było już na swój sposób zwycięstwem J zakwalifikowanej 500, niezniszczalnej 18, zwycięzcy, twardym kibicom, którym nie przeszkadzała hard-pogod, ekipie Red Bull za zorganizowanie taaaaakich zawodów i każdemu kto dołożył swój megawat by powstała tak MEGAimpreza! Świetnie się patrzy na tak rozwijający się Motorsport w Polsce, więcej takich imprez poprosimy i do zobaczenia za rok*

*Na starcie! W tym roku wykluczyła mnie kontuzja i zawody podziwiałam o kulach, ale Red Bull 111 Megawatt jest moim celem na sezon 2017!

Dominika 333 Orlik”

Komentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?

Popularne

To Top