Karting

Pierwszy weekend Kartingowych Mistrzostw Polski

Kierowcy startujący na co dzień w serii ROK Cup Poland ścigali się w miniony weekend w Kartingowych Mistrzostwach Polski. Starsze kategorie (Junior ROK, ROK GP15, ROK GP25) rywalizowały w International Poland Championship, na torze pojawili się więc rywale spoza naszego kraju. Areną zmagań pierwszej odsłony zawodów był tor w Bydgoszczy. W czwartek doszło do załamania pogody, a to spowodowało, że kwalifikacje zostały przesunięte na piątek. W nich najlepsze czasy osiągnęli: Franciszek Czapla (Baby ROK), Jerzy Glac (Mini ROK), Adrian Janicki (Junior ROK), Igor Lejko (ROK GP15), Adrian Marcinkiewicz (ROK GP25)

BABY ROK

13731937_860250820774833_8226461197758347426_o

fot. Media4U

Kwalifikacje do pierwszego weekendu padły łupem Franciszka Czapli z Bambini Racing, ale czasy jakie uzyskiwali kierowcy były bardzo zbliżone. Między najszybszym Czaplą a siódmym w kwalifikacjach Piotrem Czają była tylko 0,1 sekundy różnicy. Podczas pierwszego wyścigu już na pierwszym okrążeniu na prowadzenie wychodzi Mikołaj Kania i tego prowadzenia nie oddaje aż do mety. Za jego plecami jedzie Jan Przyrowski a o trzecie miejsce trwa zacięta walka pomiędzy Piotrem Czają, Julianem Śmiechowskim a Dawidem Marcinowskim.  Tych pięciu zawodników zdominowało pierwszy wyścig, pozostawiając resztę stawki w tyle. Ostatecznie trzeci na metę wpada Czaja, przed Marcinowskim i Śmiechowskim, ale Dawid Marcinowski zawodnik DSR zostaje wykluczony z wyścigu. Zdobywca pole position Franciszek Czapla niestety swój start w tym wyścigu kończy na pierwszym okrążeniu.

Drugi wyścig finałowy to świetna jazda Juliana Śmiechowskiego, który najlepiej poradził sobie z deszczową aurą. Kierowca Automobilklubu Wielkopolskiego na drugim okrążeniu tej rywalizacji wyprzedził prowadzącego wówczas Mikołaja Kanię i zaczął uciekać swoim rywalom. Nie oddał prowadzenia i na mecie miał 1,3 sekundy przewagi nad drugim Kanią. Zacięty bój o miejsca na podium trwał do końcowej prostej a ostatecznie kania wyprzedził Piotra Czaję o 0,2 sekundy. Tuż za podium Szymon Marut, a piąty finiszuje Kajetan Gawron.

Kolejne wyścigi odbyły się w sobotę. W trzecim ponownie dochodzi do starcia na czele stawki, pomiędzy Julianem Śmiechowskim a Mikołajem Kanią. Kierowca Elite Racing Development musi uznać wyższość rywala i już na drugim okrążeniu traci pozycję lidera. Śmiechowski umiejętnie prowadzi stawkę przez pozostałą część wyścigu i znowu może cieszyć się z sukcesu. Ponad dwie sekundy za nim linię mety mija Przyrowski. Na kolejnych miejscach dojeżdżają Czaja, Kania i Borowski. W stawce piętnastu zawodników największy awans notuje Marcel Kasprzycki, który startując z końca stawki dojeżdża 11.

Ostatni tego weekendu wyścig to ponownie fantastyczna postawa Juliana Śmiechowskiego, która niestety nie pozwoliła na wygranie wyścigu. Co więcej Julian stanął na najniższym stopniu podium. Wyprzedzili go Jan Przyrowski oraz Igor Borowski, a warto wspomnieć, że Śmiechowski prowadził przez ponad 80% wyścigu. Dopiero po rozpoczęciu 8 okrążenia wyprzedzili go jego rywale i między sobą rozstrzygnęli który wygra ostatni wyścig. O 0,13 sekundy szybszy był Przyrowski. Wyścigu nie ukończył Iwo Beszterda, a największy awans zaliczył Kacper Wojdyła , który startując z ostatniego, 15. miejsca awansował na miejsce 10.

Po pierwszym weekendzie rywalizacji w tej kategorii prowadzi Julian Śmiechowski 132 pkt., drugi jest Jan Przyrowski 130 pkt., trzeci Mikołaj Kania 116 pkt.

MINI ROK

13717193_861240827342499_3671717493911740779_o

fot. Media4U

Kwalifikacje padają łupem Jerzego Glaca z Automobilklubu Wielkopolskiego, który o 0,007 sek. wyprzedził Jakuba Szablewskiego. Wyścig to fantastyczna walka pomiędzy Szablewskim, Kucem, Protasiewiczem i Klimaszewskim. Na pozycji lidera widzimy zarówno Szablewskiego jak i Kuca, ale to Protasiewicz wygrywa ten wyścig, wyprzedzając Szablewskiego na ostatnim zakręcie toru.  Tuż za nimi finiszuje Marcel Kuc. Najwięcej pozycji na dystansie 11 okrążeń odrabia Karol Czepiel, który startując z 23 miejsca, zakończył pierwszy wyścig na miejscu 12.

W drugim wyścigu przez pierwsze okrążenia lideruje Protasiewicz, który nie utrzymał tej pozycji do końca wyścigu. na 5 okrążeniu wyprzedza go Szablewski. Na ostatnim okrążeniu dochodzi jeszcze raz do przetasowania na pozycji lidera. Na prowadzenie wychodzi Marcel Kuc, który o 0,050 sekundy wyprzedza Protasiewicza, a tuż za nimi finiszuje Szablewski

Sobotnie ściganie rozpoczyna się od prowadzenia Piotra Protasiewicza. Zawodnik WTR Racing Team, wówczas lider klasyfikacji generalnej prowadzi stawkę tylko przez dwa kółka. Wyprzedza go Szablewski, a następnie na pierwsze miejsce wskakuje Kuc. Przez cały wyścig trwa zacięta walka pomiędzy pierwszą piątką zawodników: Kuc, Protasiewicz, Lenart, Leśkiewicz i Szablewski. Na ostatnim kółku prowadzenie obejmuje Szablewski, który wyprzedza Kuca i Lenarta.

Równie fascynujący wyścig obserwujemy w czwartej rundzie. Ta sama piątka wojowników walczy o pozycję lidera. jak w kalejdoskopie zmienia się prowadzący. Ze świetnej strony pokazuje się Maciej Banaś ze Speed Kart, który startując z 10. pozycji, na przedostatnim kółku wskoczył na miejsce 4 a walcząc koło w koło do ostatniej prostej wyprzedził Protasiewicza uzyskując drugie miejsce w tym wyścigu. Wygrywa Kuc, przed Banasiem i Protasiewiczem.

W klasyfikacji generalnej po pierwszym weekendzie prowadzi Marcel Kuc 140 pkt. , drugi jest Jakub Szablewski 122 pkt. a trzeci z identyczną liczba punktów Piotr Protasiewicz.

JUNIOR ROK

13735802_861241004009148_3538491397284931122_o

fot. Media4U

Już podczas regulacji gaźników widać było, kto będzie liczył się w stawce czternastu zawodników. Litwin Gustas Grinbergas jeździł regularnie i szybko, a kroku próbowali mu dotrzymywać Grzyb, Zając, Urbaniak, Janicki i Zagórski. Kwalifikacje padają łupem Janickiego, który o 0,018 sekundy wyprzedził Zająca.  Adrian zalicza bardzo udany start do pierwszego wyścigu, ale z prowadzenia nie cieszy się długo. Już na pierwszym okrążeniu wyprzedza go Grinbergas i tej pozycji nie oddaje aż do końca. W połowie wyścigu na drugie miejsce wskakuje Urbaniak który pomimo zaciekłych ataków Janickiego nie daje sobie wyrwać 40. punktów. Janicki trzeci a czwarty melduje się Filip Zagórski

Drugi wyścig miał identyczny początek, jak ten pierwszy, tyle tylko, że w rolę Janickiego wcielił się Grinbergas. Litwin zaliczył świetny start ale już na pierwszym okrążeniu wyprzedził go Urbaniak, który tak jak wcześniej Grinbergas nie oddał zwycięstwa. Gustas walczy o poprawienie pozycji, co mu się nie udaje, ale do mety dojeżdża drugi. Na trzecim stopniu podium melduje się Wojciech Grzyb, który po zaciętej walce z Zagórskim i Zającem ostatecznie wywalczył 32 punkty.

Drugiego dnia rywalizacji przebudził się Marcin Zając. Zawodnik D&D Motorsport prowadził świetny pojedynek z Gustastem Grinbergasem przez całą długość wyścigu, by ostatecznie przegrać z Litwinem o niespełna sekundę. Siedem sekund po zwycięzcy do mety dojechał Urbaniak, który na ostatniej prostej musiał bronić się przed atakiem Zagórskiego.

Decyzją sędziów wyniki ostatniego wyścigu tej kategorii zostają anulowane, ze względu na nieprawidłowo przeprowadzoną procedurę startową. Warto wspomnieć, że podczas biegu najszybszy był Marcin Zając.

Po pierwszym weekendzie na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej mamy Gustasa Grinbergasa 140 punktów, drugi jest Szymon Urbaniak 122 punkty, a trzeci Filip Zagórski 78 oczek

ROK GP15

13680261_861240937342488_1970190779625756135_o

fot. Media4U

W tej kategorii spodziewaliśmy się, tak jak i w całej serii ROK CUP Poland, supremacji Igora Lejko. Sporą niespodzianka zatem był zatem wynik kwalifikacji, w których Igor tylko o 0,14 sekundy wyprzedził Andersa Gajczyka. W biegu pierwszym Igor jednak nie pozostawia złudzeń, kto jest najszybszy w Polsce w tej kategorii i na mecie melduje się z ponad 5-cio sekundową przewagą. O drugie miejsce przez cały prawie wyścig trwa pomiędzy Gajczykiem a Dominikiem Zającem. Ostatecznie zwycięsko z tych pojedynków wychodzi Gajczyk.

Drugi bieg finałowy rozpoczyna się od trzęsienia ziemi, bowiem Igor Lejko zostaje wyprzedzony przez Gajczyka i przez blisko połowę dystansu jedzie za reprezentantem Danii. Dopiero na siódmym kółku wyprzedza rywala i nie oddaje prowadzenia do końca. Na mecie ma prawie 4 sekundy przewagi. A Gajczyk nie dość, że przegrał z Lejko, to musiał jeszcze uznać wyższość Dembińskiego, który na drugiej pozycji zakończył ten wyścig.

Największą przewagę podczas tego weekendu miał Igor Lejko w wyścigu trzecim. Na mecie miał ponad osiem sekund przewagi nad drugim Dominikiem Zającem. Anders Gajczyk nie został sklasyfikowany w tym wyścigu, a na najniższym stopniu podium zobaczyliśmy Karolinę Janicką.

W ostatnim tego dnia wyścigu tej kategorii ponownie jesteśmy świadkami zaciętej rywalizacji. Tuż po starcie na prowadzenie wychodzi Dominik Zając, który z prowadzenia cieszył się jedno okrążenie. Wtedy to jego miejsce zajął Anders Gajczyk. Na trzecim okrążeniu byliśmy świadkami sceny, którą rzadko kiedy widać w tym roku, bo Igor Lejko był sklasyfikowany dopiero na trzecim miejscu. Na okrążaniu 7. wszystko wróciło już do normy i pierwszy jechał Lejko, który prowadzenie dowiózł do mety. Przewaga 1,2 sekundy jest najniższą uzyskaną w ten weekend przez Igora Lejko.

W klasyfikacji generalnej prowadzi Igor Lejko 150 pkt, drugi jest Anders Gajczyk 112 pkt, a trzeci Dominik Zając 104 pkt.

ROK GP25

13690933_861240820675833_7360019718121986887_o

fot. Media4U

Bardzo ciekawa walka zapowiadała się w najstarszej kategorii wiekowej. Podczas regulacji gaźników najszybszy był Mariusz Szymczak, ale to Adrian Marcinkiewicz uzyskał najlepszy czas jednego okrążenia podczas kwalifikacji. O ponad o,15 sekundy wyprzedził drugiego Ariela Piotrowskiego. Adrian notuje bardzo udany start i przewodzi stawce. tylko raz, na 7 okrążeniu oddaje prowadzenie Piotrowskiemu, ale szybko odzyskuje fotel lidera i nie oddaje go do końca rywalizacji. O drugie miejsce trwa zacięta walka pomiędzy Arielem i Mariuszem Szymczakiem. na mecie widzimy Piotrowskiego przed Szymczakiem. W klasyfikacji wyścigu na drugim i trzecim miejscu zobaczymy jednak Sebastiana Lotza i Łukasza Borowskiego, bo zarówno Piotrowski jak i Szymczak zostają wykluczeni z tego wyścigu – uprzedzając fakty również z pozostałych wyścigów. Wszystko to jest wynikiem kontroli technicznej na koniec zawodów. W części zaplombowanej (w tym przypadku silnik) znaleziono u nich nieprawidłowości i wyniki wszystkich ich startów wpisane są jako wykluczenie.

W drugim piątkowym wyścigu ponownie na pierwszym miejscu obserwujemy Marcinkiewicza. Zawodnik ekantor.pl ACR nie daje najmniejszych szans rywalom, ani na chwilę nie tracąc pozycji lidera wygrywa zdecydowanie. Za jego plecami dojeżdżają Piotrowski i Szymczak, ale tak jak pisaliśmy wcześniej, zostają wykluczeni, więc na podium oglądamy Pokojowczyka i Dajewskiego.

Drugiego dnia stawkę ścigających się w tej kategorii uzupełnił Daniel Zając, który piątek musiał odpuścić z powodów rodzinnych , jednak pierwszy tego dnia wyścig ( a trzeci ogólnie) pokazuje, że musi popracować nad ustawieniami wózka. Do zwycięzcy – Marcinkiewicza – stracił ponad 10 sekund, a dojechał na pozycji 4. Przed nim Piotrowski i Szymczak, którzy tak jak z pierwszych wyścigów zostają wykluczeni. W klasyfikacji tego wyścigu widzimy więc Marcinkiewicza przed Zającem i Pokojowczykiem.

Najwięcej emocji w tej kategorii było zdecydowanie w ostatnim wyścigu. Daniel Zając startuje z 6. pozycji i musi przebijać sie przez stawkę, by gonić Marcinkiewicza. Lider pucharowej klasyfikacji nie daje jednak rady dogonić Zielonogórznina i ostatecznie to Marcinkiewicz z kompletem zwycięstw kończy weekend w Bydgoszczy. Na mecie Adrian miał prawie dwie sekundy przewagi nad Zającem. Trzeci dojechał Sebastian Lotz.

W klasyfikacji generalnej zdecydowanym liderem jest Marcinkiewicz – 150 pkt. Drugi jest Lotz 98 pkt, a trzeci Pokojowczyk również 98 pkt. Kolejne i zarazem finałowe ściganie w Kartingowych Mistrzostwach Polski od 19 do 21 sierpnia w Starym Kisielinie.

Komentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?

Popularne

To Top