Moto GP

Pierwsze testy MotoGP

Po krótkich, niespełna trzech miesiącach przerwy, wracają na tor zawodnicy MotoGP. Co prawda nie walczyć o punkty, ale o czasy na torze Sepang w Malezji. Czas na pierwsze testy przedsezonowe!

W stawce kierowców zabrakło zawodników IODA, zespół bowiem rozważa przejście do World Superbike, a także kontuzjowanego Jacka Millera. Panujący mistrz MotoGP Jorge Lorenzo zdominował pierwszy dzień, zostawiając na drugim miejscu kolegę z zespołu Yamaha Valentino Rossiego.

fot. Alex Farinelli

fot. Alex Farinelli

Prowadząc niedawno zaprezentowany YZR-M1 2016 , Lorenzo wysforował na szczyt tabeli pod koniec czwartej godziny, zostając pierwszym zawodnikiem, który podczas tych testów zszedł poniżej 2 minut i 1 sekundy, osiągając czas 2:00.863.  To dało Hiszpanowi prawie sekundę przewagi nad wcześniej ustalonym czasem Danilo Petrucciego z Pramac Ducati. Później Lorenzo zbił kolejne dwie dziesiąte sekundy i tym samym ustalił najlepszy czas tego dnia, 2:00.684 – krótszy o jedną dziesiątą od jego najszybszego okrążenia z Grand Prix Malezji w październiku. Rossi skończył z drugim czasem, w finałowej godzinie, przeskakując z pozycji siódmej na drugą (2:01.717), ale stracił 1.033 sekundy do Lorenzo. 

fot. Repsol Honda

fot. Repsol Honda

Dani Pedrosa był najlepszy z Hondy z trzecim czasem, aż 1.096s za swoim rodakiem Lorenzo, ale minimalnie przed Petruccim i Andreą Iannone – najszybszymi z fabryki Ducati. Hector Barbera dość późno wskoczył na 6 pozycję, jadąc przed Marc’iem Marqez’em na drugiej Hondzie Repsol. Dwukrotny mistrz zakończył pierwszy dzień testów pół sekundy wolniej niż jego kolega z drużyny, Pedrosa. Scott Redding na drugim motocyklu Pramac, Aleix Espargaro na Suzuki (testujący szybką skrzynię biegów – przyp. redakcji) oraz Honda LCR Carla Crutchlowa zamykały finałową dziesiątkę.

fot. Ducati Racing

fot. Ducati Racing

Pierwszego dnia mieliśmy krótką przerwę, bowiem  pod koniec sesji Eugene Laverty z Aspar Ducati rozbił się na czwartym zakręcie z powodu blokady przepustnicy. Na torze zobaczyliśmy czerwone flagi. Obawiano się, że Irlandczyk złamał prawą rękę, że odnowiła mu się kontuzja, ale późniejsze dokładne badanie potwierdziło tylko uszkodzenie tkanek i więzadła.

Chyba najważniejszą informacją tego dnia było to, co przekazało Ducati. Zespół ogłosił bowiem, że Casey Stoner, który wykręcił swoje pierwsze okrążenie z włoskim producentem od 2010 roku w sobotę, dołączy we wtorek do testów obok Iannone, Andrei Dovizioso i Michaele’a Pirro.

"I feel I can make a difference. I'll do whatever I can for Ducati. I'm going to be putting a lot of effort in". #forzaducati

A photo posted by Ducati Motor Holding (@ducatimotor) on

Dwukrotny mistrz świata MotoGP wyścigową karierę zakończył w 2012 roku i pełnił od tego czasu rolę kierowcy testowego Hondy. Zimą zmienił barwy i dołączył do ekipy Ducati, dla której w sezonie 2007 sięgnął po swój pierwszy tytuł. 30-letni dziś Stoner nie zamierza co prawda wracać do ścigania na pełen etat, ale jako kierowca testowy włoskiego producenta liczy na częstsze wyjazdy na tor w ramach testów. Pierwszy z nich, miał miejsce w sobotę, na dwa dni przed rozpoczęciem oficjalnych testów w Malezji. Australijczyk zadebiutował w roli kierowcy testowego Ducati, wsiadając na ubiegłoroczny model Desmosedici GP15 i pokonując za jego sterami 54 okrążenia. Jego najlepszy czas to 2:02.1. Po pierwszych testach Stoner mówił: „To było świetne doświadczenie  Nie byłem pewien czego się spodziewać, ale wszyscy byli fantastyczni. Przywitali mnie z otwartymi ramionami i pracowali ze mną by wycisnąć wszystko zarówno ze mnie jak i z motocykla. Potrzebuję jeszcze czasu, aby złapać tempo i wyczucie, ponieważ nie jeździłem maszyną MotoGP od roku, a motocyklem w ogóle od sześciu miesięcy. To był bardzo pracowity dzień. Poczułem się komfortowo na motocyklu i oponach dużo szybciej niż myślałem. Mamy jeszcze wiele rzeczy do przetestowania, ale to był dobry początek. Desmosedici ma spory potencjał. Jestem zadowolony i zaskoczony moim czasem. Mam nadzieję, że gdy prześpię się z tym wszystkim jutro będę czuł się bardziej komfortowo.”

Jest bardzo prawdopodobne, że od wyników testów w Malezji zależeć będzie ewentualny start Stonera z tzw. dziką kartą w jednym z wyścigów. Nie jest tajemnicą, że Ducati naciska na Australijczyka, próbując namówić go do takiego jednorazowego występu. 30-latek, który wygrywał swój domowy wyścig na torze Phillip Island przez sześć lat z rzędu, na konkurencyjnym motocyklu byłby tam  groźnym rywalem dla takich asów jak Lorenzo, Rossi czy Marquez.

O tym, że Stoner jest w całkiem niezłej formie, przekonaliśmy się drugiego dnia testów. Z czasem 2:01.103 zajął 9 miejsce w stawce 21 kierowców, tracąc do najlepszego dzisiaj Daniele Patrucciego sekundę i 8 tysięcznych. W sumie Stoner przejechał 45 okrążeń, a najlepszy czas uzyskał na 37 kółku.

fot. Ducati Racing

fot. Ducati Racing

Mistrz Świata, Jorge Lorenzo dziś uzyskał drugi najlepszy czas, i do najlepszego osiągnięcia Petrucciego stracił 6 setnych sekundy. Trzeci czas miał Hector Barberra, a czwarty był Marc Marquez.  Zdaniem kierowcy zespołu Repsol Honda jego zespół musi włożyć jeszcze sporo pracy w motocykl, by był konkurencyjny wobec Yamahy Jorge Lorenzo: „Nie znaleźliśmy jeszcze idealnych ustawień naszej maszyny. Nie mam problemów z nowymi oponami, ale wygląda na to, że musimy jeszcze opanować elektronikę i charakterystykę naszego silnika. Nie czuję się jeszcze komfortowo na  tym motocyklu, ale wierzę, że każdego dnia będziemy bliżej optymalnych ustawień”

Na 5 miejscu, z czasem 2:00.899 uplasował się drugiego dnia Cal Crutchlow, a 0.122 sekundy za nim zobaczyliśmy Valentino Rossiego. Włoch na pierwsze tegoroczne testy przyleciał do Malezji z nowym malowaniem na kasku.

fot. AGV

fot. AGV

Rossi nie był jedynym, który miał humorystyczne malowanie na kasku. Reprezentujący fabryczny zespół Ducati, Andrea Iannone postanowił złożyć hołd mewie, którą uderzył kaskiem podczas ubiegłorocznego wyścigu w Australii. Niestety nowe malowanie nie przyniosło szczęścia, drugiego dnia Włoch uzyskał 8 czas okrążenia.

fot. Ducati Team

fot. Ducati Team

W pierwszej dziesiątce poza wspomnianym wcześniej Stonerem, zameldował się jeszcze Bradley Smith z Monster Yamaha Tech. Zaskoczeniem jest wynik Daniego Pedrosy, który uzyskał dopiero 12 czas i stracił do lidera 1.380 sekundy.

Wracając do drugiego dnia testów. Został on przerwany po tym, jak wypadkowi uległ Loris Baz. Pod koniec pierwszej godziny testów, na prostej start/meta, przy prędkości prawie 290 km/h, awarii uległa tylna opona. Na szczęście Francuz wyszedł z tej opresji bez szwanku i o własnych siłach zdołał wrócić do parku maszyn. „Tylna opona zablokowała się, gdy na liczniku miałem około 290 km/h. Na ostatnim zakręcie poczułem coś dziwnego, myślałem, że coś się stało ze skrzynią biegów, ale to była opona i szczerze mówiąc, miałem sporo szczęścia”

fot. Loriz Baz

foto. Loriz Baz

Komentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?

Popularne

To Top