Moto GP

Finansowe skutki wojny Rossi-Marquez

Byli wielkimi przyjaciółmi, razem spędzali czas na rancho Valentino Rossiego, wielokrotnie Marc Marquez powtarzał, że Włoch jest jego idolem z dzieciństwa, co więcej połączyła ich więź biznesowa… Wszystko wskazuje na to, że przyjaźń i wielkie pieniądze nie wytrzymały walki o mistrzostwo świata.

Sezon 2015 w MotoGP wył wyjątkowo emocjonujący, a walka o tytuł Motocyklowego Mistrza Świata trwała do ostatniego wyścigu, który odbywał się na torze w Walencji. O zwycięstwo walczyli dwaj kierowcy zespołu Yamaha – Jorge Lorenzo oraz Valentino Rossi. Dla Włocha była to okazja do zdobycia dziesiątego tytułu, co tylko wzmagało emocje. Tylko  Giacomo Agostini i Mike Doohan wygrywali w mistrzostwach 10 razy.

Niespodziewanie w walkę obu zawodników włączył się  Marc Marquez, który po dwóch latach hegemonii w królewskiej serii, musiał pogodzić się z rolą „tego trzeciego”. Jak to bywa w wielkich dramatach, drugoplanowe role bywają najbardziej zapamiętane. Ostatnie rundy – w Japonii, Australii, Malezji oraz w Hiszpanii stały pod znakiem wojny między Marquezem i Rossim. Na torze między zawodnikami iskrzyło, aż w końcu Rossi nie wytrzymał i przed Grand Prix Malezji na konferencji prasowej wypalił wprost – „Marquez pomaga Lorenzo, bo chce by to Hiszpan został mistrzem świata”. Później była jeszcze sytuacja wyścigowa na torze Sepang między kierowcami i stan wojny w mediach.

To będzie wielka zagadka najbliższych lat – czy Rossi kopnął Marqueza? Bez względu na to, faktem stało się to, że w ostatnim wyścigu sezonu Rossi startował z ostatniego miejsca i tylko cud mógł sprawić, że zdobędzie tytuł. Tym „cudem” mógł stać się niespodziewania Dani Perdosa, który w drugiej części sezonu radził sobie fantastycznie w mistrzostwach ale… nie pozwolił mu na to Marquez. Ostatecznie mistrzem został Jorge Lorenzo, VR46 zajął drugie miejsce ale to nie był koniec sagi 93 vs. 46

 

Od kilku lat Marquez był „podopiecznym” Rossiego. Firma którą stworzył Włoch, a która głównie zajmowała się sprzedażą wizerunku VR46 zajęła się tym samym dla Marqueza – tworząc linie produktów MM93. Szacuje się, że na sprzedaży gadżetów z logotypem 93 rocznie firma Rossiego zarabiała od 2 do 8 mln $. Co więcej – firma VR46 zajmowała się też znajdowaniem sponsorów i reklamodawców dla Marqueza. Gdy opadł kurz walki o mistrzostwo, zobaczyliśmy „pozostałości” po wojnie totalnej, nie wiadomo jeszcze kto na tym więcej straci, a kto zyska, ale takie wyliczenia będzie można zrobić za kilka lat. Póki co wiemy, że ze sponsorowania Marqueza wycofał się włoski producent jeansów – GAS. Dodatkowo – jak podaje „Corriere della Sera”, Valentino Rossi podjął decyzję o zakończeniu współpracy z Marc’iem Marquezem i nie sprzedawaniem więcej gadżetów z MM93.

Mówi się, że „zemsta najlepiej smakuje na zimno”. Niektórzy oskarżają Rossiego o wykorzystanie biznesu do odwetu na Marquezie za pomaganie jego rywalowi, Jorge Lorenzo, w zdobyciu tytułu mistrza 2015.
Na pierwszy rzut oka, działanie Rossiego może być odebrane jako mściwe, ale biorąc pod uwagę do jakich podziałów doszło pomiędzy fanami VR i MM, czy miał jakąkolwiek inną opcję?

By nie było wątpliwości, są tez plusy tej „wojny”. Finałowe wyścigi MotoGP oglądała rekordowa liczba widzów! 9,5 mln fanów ostatni wyścig oglądało przed telewizorami a prawie 3 mln w transmisji internetowej, którą wykupili korzystając z płatnych subskrypcji internetowych oferowanych przez promotora. Na otarcie łez – BWin Italy – czyli włoska część jednego z największych bukmacherów na świecie postanowiła, że ci kibice, którzy postawili na zwycięstwo Rossiego w mistrzostwach, nie stracą swoich pieniędzy i mogą je odebrać. Dla Włochów mistrz jest tylko jeden.

 

 

Komentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?

Popularne

To Top