Formuła 1

Czekając na Renault…

Renault twierdzi, że będzie gotowe do potwierdzenia swoich planów w F1, nfor potencjalnego przejęcia zespołu Lotusa, w czasie finału sezonu w Abu Dhabi.

Chociaż rozmowy z Lotusem trwają od wielu miesięcy, dyrektor zarządzający zespołu Renault w F1 – Cyril Abiteboul – uważa, że to już końcowy etap negocjacji,

„Coś już może zostanie ogłoszone w Abu Dhabi” powiedział Abiteboul dla Motorsport.com„Szczerze mówiąc, właśnie o takim okresie czasowym rozmawiamy. To może być chwilę przed lub po ostatnich wyścigach w Abu Dhabi. Pamiętamy o naszym procesie, ale musimy to połączyć z realiami biznesowymi, żadnej konkretnej daty nie możemy podać, z tej prostej przyczyny, że nie jesteśmy jeszcze do końca pewni dokąd nas zaprowadzi proces negocjacyjny.”

Abiteboul wyjaśnił, że pomimo prac Renault nad wyjaśnieniem wszystkich kwestii prawnych z Lotusem, nie był to jedyny problem, z jakim trzeba było się zmierzyć: „Prace są kontynuowane w tle” powiedział. „Lotus to bardzo złożona sytuacja, więc tak naprawdę mamy dwie równoległe ścieżki. Jedna ścieżka to praca nad transakcją z Lotusem i wykupieniem firmy, która ma pewną spuściznę – bez zbędnego oceniania, ale jednak jest – i to trochę czasu zajmuje. Przechodzimy ten proces z prawnikami, audytorami, doradcami finansowymi i tak dalej. Więc posuwa się to do przodu, powoli ale do przodu”

 

Cyril Abiteboul powiedział, że dopiero gdy przygotuje wszystkie informacje o długoterminowych możliwościach działania Renault w F1, wtedy Ghosn (CEO Renault) będzie w stanie podjąć ostateczną decyzję o dalszych etapach negocjacji: „Możesz użyć wielu racjonalnych uzasadnień dla obecności w F1, ale musisz też myśleć ponad emocjami. To musi być przedstawione jako wartość dodana dla marki [Renault], strategia firmy i zamiar CEO.”

Jednocześnie przypomniał,że wejście do F1 nie jest jedynym działaniem francuskiej marki: „Są prowadzone pewne ruchy w branży motoryzacyjnej, są również pewne ruchy w aliansie Renault – Nissan. Nie mówię, że to jest ze sobą powiązane, ale na koniec dnia to on (Ghosn) jest tym, który posiada zdolność całościowej oceny sytuacji. To zależy od jego obrazu na następne 5 – 10 lat, bo o takim horyzoncie czasowym rozmawiamy w kwestii naszego zaangażowania w F1. Tylko on jest w takiej pozycji, by podjąć decyzję, gdy już będziemy w stanie dostarczyć mu wszystkie informacje, których potrzebuje.”

Nissan’s innovative LM P1 racer completes a test program at COTA in September 2015.

(fot. Nismo)

Jak widać, negocjacje między Lotusem a Renault są bardzo skomplikowane, ale ciekawa jest sytuacja z Nissanem. Producent zaangażowany jest w FIA World Endurance Championship, czyli wyścigi długodystansowe. Posiada dobrą, mocną jednostkę napędową, doświadczony zespół mechaników i techników. Co prawda zespół wycofał się z ostatnich rund FIA WEC ale powodem były problemy z systemem odzyskiwania energii kinetycznej i jednocześnie zapowiedział powrót do rywalizacji w sezonie 2016.

Lotus-Renault-Nissan takie połączenie mogłoby być bardzo ciekawe w świecie F1.

Komentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?

Popularne

To Top