Motocross

Ciężka przeprawa Błażusiaka

Po wielu miesiącach oczekiwań, w końcu ruszył kolejny sezon Mistrzostw Świata SuperEnduro. Kibice motorsportu nad Wisłą czekali z niepewnością na wyścigi tej serii. Z jednej strony to jest impreza, w której w pięciu poprzednich latach wygrywał nasz rodak Tadeusz Błażusiak. Z drugiej strony, popularny Taddy jest po kilkumiesięcznej przerwie od startów i nie wiadomo było, czego można się po nim spodziewać. Pewne było, że Błażusiak da z siebie wszystko…i tak było, choć nie tak wyobrażał to sobie sam motocyklista.

Taddy Blazusiak performs during Super Enduro World Championship in Lodz, Poland on Decemberr 05th, 2015

© Red Bull Media House

Super Pole, czyli walka o pierwsze miejsce startowe, w czasie którego trzeba przejechać jedno najszybsze okrążenie, wygrał Amerykanin Cody Webb z czasem 46 sekund 892 tysięczne. Drugi był Błażusiak ze stratą sekundy i 58 tysięcznych. Trzeci czas uzyskał Jonny Walker.

Po wywalczeniu drugiego miejsca Polak był bojowo nastawiony do walki w pierwszym wyścigu. Niestety delikatnie spóźnił start, a później próbował przebijać się do pierwszej trójki. Tuż przed drugim zakrętem wpadł na przewracającego się Andreasa Linussona i sam wylądował na ziemi. Kosztowało go to spadek na daleką pozycję i saleńczą pogoń za liderami – Jonny Walker’em oraz Cody’em Webb’em. Błażusiak gorąco dopingowany przez kibiców  przebił się na czwarte miejsce w pierwszym wyścigu. Ostatecznie pierwszy na mecie był Webb, a Walker drugi.

Taddy Balzusiak and Jonny Walker during Super Enduro World Championship in Lodz, Poland on Decemberr 05th, 2015

© Red Bull Media House

W wyścigu drugim, w którym zawodnicy startowali w odwróconej kolejności Taddy był prawie na samym końcu stawki. Po starcie przebił się do połowy, gdzie utknął na chwilę. Gdy początkowy chaos na torze minął Błażusiak zaczął wyprzedzać kolejnych rywali. Jednak daleko na prowadzeniu jechał bardzo szybki Colton Haaker. Błażusiakowi udało sięzgubić podążającego za nim Webba, przebił się na trzecie miejsce i rozpoczął pogoń za jadącym na drugiej pozycji Jonnym Walker’em. Nie udała się jednak ta szaleńcza pogoń i 3 miejsce w drugim wyścigu stało się faktem.

W ostatnim biegu tego wieczoru, Taddy postawił wszystko na jedną kartę. W klasyfikacji generalnej przed tym wyścigiem był 4 miejscu z 6 punktami straty do lidera. Błażusiak bardzo chciał wygrać choć jeden wyścig i widać to było w jego jeździe. Niestety zaraz po starcie wpadł na kłodę i potężnie uderzył się w głowę. Lekko oszołomiony wrócił na tor i starał się gonić czołówkę. Niestety, gdy już wszedł na swoje wysokie obroty stracił kolejne cenne sekundy i pozycje upadając. Błażusiak walczył do samego końca, ostatnie wyprzedzenie – zawodnika na 7 miejscu, miało miejsce na ostatnim zakręcie. Ten punkt był na tyle cenny, że udało się Taddyemu wskoczyć na podium pierwszej rundy mistrzostw świata. W trzecim wyścigu wygrał Webb, który okazał się najsilniejszy i wygrał Polska Rundę Mistrzostw Świata. Jednym punktem wyprzedził Jonny’ego Walkera, który tego wieczoru zgarnął trzy drugie miejsca.

Taddy Blazusiak performs during Super Enduro World Championship in Lodz, Poland on Decemberr 05th, 2015

© Red Bull Media House

Wyniki I rundy Mistrzostw Świata SuperEnduro, Łódź
1. Coddy Webb 53 punkty
2. Jonny Walker 52 punkty
3. Taddy Błażusiak 39 punkty
4. Colton Haaker 38 punkty
5. Tylor Robert 38 punkty

Cody Webb, Jonny Walker and Taddy Blazusiak celebrate on the podium during Super Enduro World Championship in Lodz, Poland on Decemberr 05th, 2015

© Red Bull Media House

Dodajmy, że Błażusiak nie był jedynym Polakiem, startującym w zawodach. W kategorii JUNIOR na torze pojawiło się czterech Polaków: Emil Juszczak, Oskar Kaczmarczyk, Jakub Kucharski oraz Grzegorz Kargul. Najwyżej sklasyfikowany został Juszczak – na 9 pozycji. Kolejni nasi reprezentanci byli odpowiednio na 10, 12 i 14 miejscu. Rywalizację w tej kategorii wygrał Manuel Lettenbichler, który wygrał wszystkie 3 wyścigi i zdobył komplet 60 punktów. 17-letni syn Andreasa Lettenbichlera był nie do pokonania w Łodzi.

Inauguracyjna runda Mistrzostw Świata SuperEnduro sezonu 2015/2016 była pełna dramaturgii i fantastycznych emocji. Ten wieczór nie był jednak szczęśliwy dla Błazusiaka, troche zabrakło mu szczęścia ale właśnie w takich momentach poznaje się prawdziwego mistrza. Wspierany  i wręcz niesiony dopingiem kibiców zdołał wyrwać punkty przeciwnikom i wskorzyć na trzecie miejsce. Teraz chwila przerwy przed zawodnikami, kolejna runda mistrzostw odbędzie się 2 stycznia w Riesie w Niemczech. I znowu będziemy trzymać kciuki. tym razem za szczęście Tadeusza, bo tylko tego zabrakło. jak ono mu będzie sprzyjać, to już nic mu nie przeszkodzi w drodze po kolejne mistrzostwo.

 

Komentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Why ask?

Popularne

To Top